14 czerwca 2013

Bieganie po Hiszpanii i wyścig w Madrycie

Przewodników to mam kilka....fot. D.Szymborska

AAAA buty biegowe (dwie pary) już zapakowane, pulsometr z GPSem i ciuchy też. Kilka sukienek, okulary słoneczne i  VAMOS! Posty pewno będą rzadsze ale z pewnością egzotyczne. Najpierw Barcelona potem Madryt. W Madrycie wystartuję w biegu na 5K. W kolejnym tygodniu będę pisać o startówkach New Balance – będę w nich biegła w Madrycie, będzie o jedzeniu i z pewnością o bieganiu w upale. Będzie wakacyjnie i biegowo czyli idealnie. Z pewnością nie zabraknie postów o winie bo przecież po to też jadę.


¡hasta luego!

1 komentarz:

  1. Rioja najlepsze,jeśli chodzi o wina.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń