12 czerwca 2013

Utra truskawkowa owsianka i nie kupię już od-rolnika-przy-drodze….


Truskawki i owsianka fot. D.Szymborska

Dalej sezonowo. Szparagi i bób czekają w kolejce. A teraz zachwiane proporcje – więcej truskawek niż owsianki. Pysznie, słonecznie i bardzo letnio. Za oknem słońce. Mam nadzieję, że to będzie piękny dzień…

Smacznego biegowego wszystkim!


Nigdy wcześniej nie zatrzymywaliśmy się przy drodze by kupić grzyby, truskawki czy jabłka. Jadąc do Płocka wypatrzyłam sprzedawców truskawek, którzy zaparkowali koło stacji benzynowej – można było się bezpiecznie zatrzymać. Kupiłam cały koszyczek. Cena okazyjna, truskawki śliczne. Jednak tylko na wierzchu, jak przyjechałam do domu okazało się, że połowa zgniła. Wyleczyłam się z kupowania „od-rolnika-przy-drodze”. 

4 komentarze:

  1. E tam, kupować można, tylko grunt by wcześniej dobrze sprawdzić co cię kupuje... ;]

    Pozdrawiam!
    N.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprzedawcy oszukują strasznie. Truskawki w ogóle w porze deszczowej robią się takie miękkie i okropne. Nadają się tylko na mus i zupę :/

    OdpowiedzUsuń
  3. To zależy na jakiego sprzedawcę się trafi - swojego czasu wracaliśmy ze znajomymi od innych znajomych z Katowic do Wawy. Akurat mijaliśmy region, gdzie były sady i wielu plantatorów przy drodze swoje straganiki rozstawiało. Od tamtej pory nigdzie nie trafiłam takich niesamowitych jabłek.

    Zaś co do truskawek - też się nauczyłam, że jak popada parę dni, to nie warto ich brać, bo mają zatęchły smak. Spożytkować je można co najwyżej do zabiegów kosmetycznych - zblenderowanym musem (bez dodatku cukru oczywiście) można wypeelingować całe ciało, łącznie z twarzą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wczoraj kupiłam po drodze i miałam to samo - połowa OUT! :/

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa