8 czerwca 2013

Plastikowy talerzyk i jedzenie na pikniku

Łosoś na pikniku fot. D.Szymborska

Dziś piknik. Taka klasyka, jest piwo (lane) są grille i wielkie michy z sałatkami. To co lubię w grillowym jedzeniu, to, to, że jeżeli produkty są dobrej jakości to ciężko je źle zgrillować.

Dziś grillowany (w folii aluminiowej) łosoś, do tego ziemniaki i sałatka. Proste. Tylko, że ja potrzebuję więcej węglowodanów tym bardziej, że jutro mam dużo biegania….. dlatego zmykam skubać bazylię i pietruszkę, będzie pesto…..będzie pasta!

1 komentarz:

  1. Łosoś z grilla to coś pysznego!
    Ale pasta to konkret,uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa