6 czerwca 2013

Maxim Mocha Gold Mild Instant Caffee – czyli kawa z Korei


Maxim fot. D.Szymborska

Od L. dostaliśmy dużą paczkę kawy. Pakowane pojedynczo porcje. Opis tylko po koreańsku. L. dostaje kawę w paczkach od swojej mamy, podobno trudno ją kupić w Europie. 

Instant nie instant trzeba wypróbować. I tutaj niespodzianka – to jest bardzo, ale to bardzo mocna kawa. Dużo cukru, trochę sztucznego mleka – wszystko w wersji 3 w jednym. Efekt jest taki, że się trzęsę. To taka kawa do zadań specjalnych. 

Maxim, moim zdaniem nie nadaje się do picia wieczorem…ale rano na dobudzenie – rewelka!

Przypominam o głosowaniu na Złotą Stronę Miesiąca Wprost:) Oto instrukcja obsługi – koszt SMSa to 1,22 z VAT.


Na numer 7155 sms o treści: WWWM1

1 komentarz:

  1. Tzw. "wyrywacz z butów". Kiedyś na dworcu głównym w Katowicach taką mi zaserwowała pani w budce z zapiekankami, ale tamta była fusiasta i chyba świeżo zmielona.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa