10 czerwca 2013

Schudnij z Kaizen – alternatywa dla diety

Schudnij z Kaizen

Uwaga, to nie jest książka dla tych, którzy chcą schudnąć przed wakacjami. Choć właściwie jeżeli nie sprecyzujemy o które wakacje chodzi i bardziej będziemy myśleć o tych w 2015 to, ta książka się przyda.

Dobrze napisany poradnik zmiany życia. Kaizen to filozofia zmiany bez zmiany czyli miliona małych kroczków. Tutaj Kaizne  w swoje życie wdrożył autor, który był dużym, brzuchatym  motocyklistą, teraz sądząc po zdjęciach na facebooku jest inaczej.

W zaproponowanej przez autora metodzie chodzi o to, że po pierwsze nie ustalamy sobie celu – nie ma mowy by umawiać się ze sobą na schudnięcie 10kg do sierpnia. Po drugie nie ma kar i nagród. Po trzecie musi być w nas chęć zmiany. Po czwarte nie robimy niczego „od razy” tylko małymi kroczkami.

W kwestii diety oznacza to: nie ma codziennego ważenia, nie ma nagradzania się ciastkiem za poszczenie przez tydzień, nie ma drakońskich diet, za to jest: picie wody, delektowanie się jedzeniem, małe (zwykłe) przyjemności. Nie ma też określonego dnia kiedy to dana osoba będzie chuda. Kaizen w wydaniu Gibasa to proces zmiany naszego życia. Z grubasa w człowieka szczęśliwego i zdrowego.

W ostatniej części książki można poczytać o bieganiu. Takie zdroworozsądkowe rady dla początkujących – jak się nie zrazić i dalej biegać.

Myślę, że książka przyda się tym, którzy wpadli w pułapki diety, jeżeli rzeczywiście ograniczymy niezdrowe jedzenie, będziemy pili więcej wody, nasze porcje nie będą olbrzymie i dołożymy do tego ruch to nie może być inaczej – schudniemy.

Schudnij z Kaizen, Jarosław Gibas, Wydawnictwo Sesnsu, Gliwice, 2013

Uwaga książka do księgarni trafi dopiero 18 czerwca

1 komentarz:

  1. Zainteresowałaś mnie tą książką i chyba się po nią wybiorę do księgarni - dokładnie takie rzeczy lubię. Bo takie diety i inne rzeczy "od - do", to są kompletnie bezsensu, przecież każdy z nas jest inny, co innego sprawiło, że doprowadził się do wyglądu, z którego nie jest zadowolony. No i jak mówisz, że o bieganiu <3 :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa