3 czerwca 2013

Stadion Agrykola - bieganie vs sesja fotograficzna

Agrykola fot. D.Szymborska

Padam, a jaka zadowolona jestem. Do robienia kółek na tartanie stworzona nie jestem. Swoją drogą nie wiem czy można być do tego stworzonym, z pewnością można się przyzwyczaić! Bo takie krążenie jest trochę podobne do biegania na bieżni. Choć i tak lepsze! Nie czuje się jak chomik tylko szalony pies goniący swój ogon. 

Dziś na Agrykoli była sesja fotograficzna – jedna modelka w biegowych ciuchach i 5 osób z obsługi. Gdy pani pudrowała jej nos jak robiłam kółka, gdy kolejna pani ją czesała ja już robiłam brzuszki. Gdy pani modelka przebiegała 5 metrów ja robiłam grzbiety. Gdy ja zwlekałam się ze stadionu pani modelka nie była nawet spocona. 

Sama nie wiem kto dla kogo był większą atrakcją – pani modelka dla mnie czy ja tak ćwicząca dla niej….

Pani modelka z ekipą fot. D.Szymborska

2 komentarze:

  1. Ciekawe towarzystwo miałaś ;). Przynajmniej się nie nudziłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie panie modelki to w kompleksy wpedzaja:(

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa