9 czerwca 2013

She Runs The Night – odwołane!!!


Takiej ślicznej wprasowanki dziś nie zoabczycie bo bieg odwołany fot. D.Szymborska

Trochę jak z maratonem w Nowym Jorku. Zerkam na stronę przed godziną. Nie ma żadnych informacji. Przed chwilą dzwoni G. z którą się na bieg zmówiłyśmy. Że odwołany, żebym weszła na stronę biegu.

Rzeczywiście komunikat jest. Niby bieg zgodnie z regulaminem powinien odbywać się bez względu na pogodę.

Odwołali. 

Taki rzeczy się nie robi!!! Tu nie było tornada, tu spadł deszcz. A co z tymi, które już jadą? A co z tymi, które mają wypełniony kalendarz startów? A co z tymi, które tak bardzo się cieszyły? Koszty, zawód i niezadowolenie.

Na FB organizatorzy piszę, że będą powiadamiać uczestniczki. Ciekawe jak? Do mnie żaden mail nie dotarł. Inna sprawa, że ja siedzę w domu i odpoczywam po porannych zawodach (post będzie wieczorem), sprawdzam pocztę....normalnie nie zerkam na FB co pięć minut....

Dobrze, że G. się sprawdziła, byłabym jeszcze bardziej wściekła jakbym tam pojechała.

Cóż She Does Not Run The Night.

Żeby nie było, że zmyślam - zrzut z ekranu:




Jeżeli lubicie mój blog to proszę o głosy – SMSy  w głosowaniu na Złotą Stronę Miesiąca Wprost:) Oto instrukcja obsługi – koszt SMSa to 1,22 z VAT.

Na numer 7155 sms o treści: WWWM1

11 komentarzy:

  1. Moim zdaniem organizatorzy postąpili słusznie. Kałuże kałużami, ale w takich warunkach
    http://www.rdc.pl/informacje/samochody-jak-amfibie-a-wislostrada-jak-druga-wisla-oberwanie-chmury-w-warszawie-zdjecia/
    osoba myśląca nie pobiegnie. Tym bardziej, że to nie bieg rzeźnika tylko kobieca impreza, mająca w sobie więcej z rozrywkowego eventu niż wyścigu o miejsce na pudle. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyścigi są po to by się ścigać. Ten miał być fajnym "eventem" ale go nie będzie. Ja myślę i bym pobiegła:) ale nie mam takiej szansy, szkoda, duże rozczarowanie....

      Usuń
    2. Szkoda, że Wam ten bieg odwołali, tym bardziej, że deszcz podczas biegania wcale nieprzyjemny nie jest, wręcz przeciwnie. W ten weekend miałam dwie imprezy sportowe, każda w deszczu i nikt nie narzekał. Przynajmniej wspomnienia będą, że zawody w deszczu przeżyłam ;)

      Usuń
    3. Poważnie chciałabyś zrobić sobie krzywdę? Drugi termin to temat otwarty, więc jeszcze nie wszystko przesądzone i nadal masz szansę pobiec. Organizatorzy wyraźnie napisali, że bieg się odbędzie, zatem szansa jest nadal. Wg. mnie postąpili bardzo mądrze, zważywszy na to, że SRTN jako event, a nie zawody, skupił w sobie wiele nieprofesjonalnych uczestniczek, którym naprawdę mogłoby się coś stać. A sytuacja w Warszawie naprawdę wygląda dziś fatalnie i nie są to "jakieś tam kałuże" jak pisały dziewczyny na fb, tylko coś paraliżującego całe miasto. Pozdrawiam i trzymam kciuki za nasze spotkanie w drugim terminie biegu! :)

      Usuń
    4. To ja biorę za siebie odpowiedzialność:) to też podpisywałam zgadzając się na udział w biegu:)

      Usuń
  2. https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/1000173_533920683338392_1293139855_n.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale myślmy miały biegać inną trasą - nie toruńską:)

      Usuń
    2. Otóż to, dziewczyny, na Trasie Toruńskiej, czyli za rogiem od startu naszego biegu ludzie czekali na pomoc na dachach samochodów. Naprawdę dla Was to jest takie nic, że do tego stopnia to bagatelizujecie? Co innego biegać w deszczu a co innego napotkać wodę o głębokości min. kilkadziesiąt cm. Nie chce mi się wierzyć, że dla Was to takie nic...

      Usuń
    3. nie lubię głębokiej wody, co nie zmienia faktu, że nie cieszę się (delikatnie mówiąc) że bieg odwołano bo szczerze nie sądzę, żeby mi inny termin pasował...zresztą po powodach mojego niezadowolenia pisałam....a po gradzie wracałam z Żoli i wiem jak tam wyglądało....

      Usuń
  3. o 17:53 organizatorzy wysłali mi SMS, że bieg odwołany, wcześniej w skrzynce znalazł się mail z załącznikiem, który się nieotwiera....

    OdpowiedzUsuń
  4. a pomyślałyście o warunkach w jakich organizatorzy mieli tą impreze przygotowywać? widziałyście zdjęcia co się w Warszawie dzieje?! wkurza mnie egoistyczne podejście "bo ja wydałam 50 zł na bilet i jechałam 4 godziny z Poznania...." ludzie!a jakby bieg się odbył to byście narzekały, że kiepskie warunki, że organizator powinien odwołać imprezę, bo nie da się dobrze bawić w takich warunkach.. przygotowanie takiej imprezy to mnóstwo roboty, a jak woda leje się po kolana to trochę ciężko rozstawiać namioty i malować paznokcie... zero pomyślunku.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa