20 października 2014

Gęsina z gęsi

Przed i po fot. D.Szymborska


Z jednej strony to jest naprawdę straszne. Przed południem oglądam gęś biegającą po podwórku a po południu uczę się ją przyrządzać. 

Z drugiej strony, jeżeli jem mięso to muszę sobie zdawać sprawę, skąd ono się bierze. 

Uważam, że takie uświadomienie sobie, co gotuję jest bardzo ważne, dzięki temu nabieram większego szacunku do „produktu”, niezależnie od tego, czy jest to marchewka – przecież też gdzieś rosła, czy gęsina – gęś gdzieś żyła.

Gęsinę uczyłam się gotować na warsztatach prowadzonych przez szefa kuchni w Hotelu Poziom 511 – Grzegorza Miśtę.




Bardzo odpowiadała mi konwencja warsztatów – najpierw gotujemy  5 daniową kolację, po to by wspólnie wieczorem ją zjeść. 

Sama gęsina okazała się zaskakująca prosta w przygotowywaniu – od doprawienie, dodanie ziół i zalanie tłuszczem i włożenie do piekarnika. 

Natomiast przygotowanie dodatków – puree z dyni z kozim serem i  czerwonej kapusty z żurawiną było czasochłonnym zajęciem. Niby wszystko proste ale przy garnkach trzeba było długo stać. Do przygotowania wybornego puree dyniowego potrzebna jest: dynia (bez skóry, surowa), mleko, serek kozi (twarożek). Dynię gotujemy w mleku, następnie wrzucamy do blendera (gdy jest miękka) dodajemy serek kozi i gotowe – oczywiście doprawiamy przed podaniem. Kapustę (czerwoną) kroimy, wrzucamy do garnka, zalewamy winem i gotujemy, gdy zrobi się odrobinę miękka dorzucamy żurawinę, dodajemy miodu, pieprzu, soli i cukru i dalej gutujemy.


Udko gęsi podane na kapuście wraz z dyniowym puree to pyszne danie główne! Taką gęsinę to ja bardzo lubię!

1 komentarz:

  1. wyglada super apetycznie - ja gęsiny jeszcze nie miałam okazji, ale ochotę mam coraz większą:)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa