29 października 2014

Jest zimno są mandarynki…. z granolą

Tym razem granola z mandarynkami fot. D.Szymborska


Jakoś mi ta jesień zmieniła się w zimę. A jak jest zimno to mandarynki, pomarańcze pasują do wszystkiego.

Takie przyzwyczajenie z dawnych czasów. Mandarynki nigdy mi tak dobrze nie smakują jak w mroźne dni.

W kuchni robi się kolorowo. Cytrusy te co przejechały tysiące kilometrów, dojrzewały w kontenerach, ale nic to ich mile kulinarne nie dotyczą!

Granola bez zmian, domowa, ta sama co ostatnio. Zostało mi jeszcze na kilka porcji. Jak zjem to będę się zastanawiać jaką upiec.


5 komentarzy:

  1. Mandarynki to zdecydowanie kojarzą mi się z zimową aurą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie:) dlatego dziś "wpadły" do granoli bo szron był już na szybach aut....

      Usuń
  2. Cytrusy obniżają ciepłotę ciała, więc na chłodną porę raczej przyniosą odwrotny skutek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale jak smakuje taka pulpa z pomarańczy i grejprfuta, właśnie zimą!

      Usuń
  3. mandarynki to jedne z moich ulubionych owoców! pysznie :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa