30 października 2014

„Skutki uboczne” spinningu

Nie jestem najlepsza w napinaniu mięśni fot. D.Szymborska


W nowym sezonie triathlonowy zależy mi na poprawieniu wyników w jeździe na rowerze. Dopóki w pokoju nie mam trenażera pozostaje spinning. Zwyczajnie boje się przeziębić na rowerze. Podobno idzie ocieplenie więc mam małą nadzieję, że jeszcze sobie pojeżdżę, ale teraz grzecznie chodzę na siłownię.

Dawno temu, ba nawet bardzo dawno temu, spinning był czymś bez czego sobie życia nie wyobrażałam. Potem poszedł w odstawkę. Teraz się z nim przeprosiłam, bo trenować trzeba.

Co ciekawe, tego się nie zapomina. Wszystkich pozycji, kombinacji treningowych. W efekcie sama siebie jestem w stanie nieźle „zajechać”.

Jakoś nie umiem trafić na zorganizowane treningi, a byłoby dużo łatwiej ot jechać to co instruktor, a tak sama sobie obmyślam plan. Nie jest łatwo bo staram się pracować nad kadencją. To teraz najważniejsze, na siłę to jeszcze przyjdzie czas.

A skutki uboczne, cóż na zdjęciach to ud za bardzo nie widać, ale po treningu ciężko się wbić w jeansy!

Zaliczam się do tych, u których przyrost masy mięśniowej następuje dość szybko, nie piję mleka na siłowni, nie jem odżywek, ot tylko trenuję.


Z jednej strony z takich efektów ubocznych się cieszę bo, nawet widoczne mięśnie oznaczają, że one są – czyli będą rezultaty na zawodach. Z drugiej takie,  zwłaszcza potreningowe nogi przestają być zgrabne….ehhh nie jest łatwo. Dobrze, że dziś mam tylko basen to sobie nad „motylami” popracuję…..

5 komentarzy:

  1. Uszy do góry, nie jesteś sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to bardziej traktuję jako obserwację bo jak się trenuje to się tak ma i już :)

      Usuń
  2. Ja tam się cieszę jak od biegania zaczynają mi się na udach i łydkach pojawiać zarysy mięśni ;-) Ba nawet uważam, że to jest sexy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no ba! najładniejsze nogi (moim zdaniem) miałam jak przygotowywałam się do debiutu maratońskiego - długie wybiegania czynią cuda! potem jak doszły piłki lekarskie, ćwiczenia w sali gimnastycznej a potem rower to nogi stały zdecydowanie bardziej umięśnione:)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa