6 października 2014

Rachel Khoo w bardzo małej kuchni i wyborna wołowina po burgundzku

Miesczkowe gotowanie i wersja końcowa - pycha fot. D.Szymborska


Zastanawiam się czy Rachel przygotowując swoją książkę kucharską o małej, paryskiej kuchni miała w niej zmywarkę? Myślę, że mój blat do krojenia jest mniejszy niż ten jej w kuchni. Ja nie zapraszam codziennie gości, swoją drogą nie jestem pewna czy wśród znajomych mam aż  tylu miłośników makaronu i owsianki.

W ramach jesiennych urozmaiceń w kuchni „Mała paryska kuchnia, Klasyczne francuskie przepisy w świeżej i prostej oprawie” Rachel Khoo i nasza domowa, kuchenna wariacja na temat wołowiny po burgundzku.



Składniki:

·      1kg wołowiny (łopatka),
·      200g boczku,
·      200g pieczarek,
·      2 marchewki,
·      masło,
·      smalec,
·      0.5l wina czerwonego wytrawnego,
·      0.5l bulionu wołowego,
·      3 małe cebule,
·      2 ząbki czosnku,
·      bouquet garni (tymianek, rozmaryn w gazie),
·      kilka goździków,
·      kilka ziarenek pieprzu,
·      kilka listków laurowych,
·      mąka,
·      sól,
·      pomidor (świeży).

Przygotowanie:


Wołowinę pokroić na kawałki. Wrzucić do worka i nasypać tam 2 łyżki mąki. Wymieszać starannie. Roztopić smalec, usmażyć wołowinę. Usunąć tłuszcz, zrobić skwarki z boczku (na maśle), przełożyć wołowinę, pokrojoną marchewkę w plastry, cebulę, wino, bulion, zioła, dodać pomidor obrany ze skórki i pokrojony w kostkę. Przykryć brytfankę i włożyć do piekarnika rozgrzanego do 150 stopni. Zdjąć tłuszcz z wierzchu. Po półtorej godziny gotowania, sprawdzić jak smakuje mięso. Na 20 minut przed podaniem kapelusze pieczarek obsmażyć na maśle i dodać do mięsa. Wszystko starannie wymieszać, podawać ze świeżymi sałatami i bagietką. Całkowity czas gotowania – czyli tego ile brytfanka spędzi w piekarniku od 2.5 godziny do 4 jak mamy trochę więcej czasu.

2 komentarze:

  1. Też mnie zawsze zastanawia, jak oglądam jej program, jak ona sobie w tej kuchni radzi :) Ja marzę o ogromnej kuchni, żebym nie musiała trzymać foremek na ciasta w komodzie w salonie ;)
    Wołowina wygląda kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak duża kuchnia z wielkim oknem....tak, tak taką to bym chciała!

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa