20 listopada 2015

Czy jesteś statystycznym biegaczem? Sprawdź!


Statystycznie jednorożec, oprócz tego, że nie istnieje to jest piękny, zwinny,
 a w rzeczywistości może wyglądać jak ten na zdjęciu (tak, tak minęłam się z powołaniem – cukiernik artysta), 
podobnie jest ze statystycznym biegaczem…. fot. D.Szymborska


PKO Bank Polski zleciło przeprowadzenia badania biegaczy – przepytano (w Internecie) ponad 3 tysiące osób, powstał raport “Zwyczaje biegaczy w Polsce”. Pomyślałam, że sprawdzę, jak moje biaganie, treningi, zwyczaje mają się do reszty biegających osób. Na ile odbiegam od statysyki na ile biegnę równolegle a może przłajowo odbiegam od średniej….

I tak po kolei:

Jeżeli chodzi o częstotliwość biegania, to jestem w grupie najliczniejszej, tych co biegają 2-3 razy w tygodniu (u mnie to 3 razy), tak biega 53% badanych.

Pytano również o porę dnia, ja biegam rano – tak jak 18% biegaczy, przeważają, ci co trenują wieczorem – 57%!

Wyszło też, jestem weteranem biegowym, bo w pierwszym zorganizowanym biegu wystartowałam ponad 10 lat temu, trenuję (z przerwami i różnymi efektami) od ponad 10 lat, tak jak 11% biegaczy. 27% zaczęło przygodę biegową mniej niż rok temu, a  29% biega od dwóch lat. Jak widać przeważają osoby o krótkim “stażu biegowym”.

Doskonale wpisuje się natomiast w wybór pory roku do biegania, tak jak 83% biegaczy trenuję cały rok! Wybredne jest aż 17% biegaczy, którzy odpuszczają treningi zimą i uwielbiają biegać wiosną.

Pytano też o towarzystwo w jakim się biega, i tutaj niestety nie zaliczyłam się do żadnej grupy, bo najczęściej biegam sama, a nie z przyjaciółmi jak 24% albo ze zwierzęciem jak 13% badanych. Swoją drogą nie widzę na ścieżkach aż takich tłumów biegaczy z psami, bo chyba z innymi zwierzętami to nie biegają…a może fretki się do tego nadają bo takie zwinne…


Jeżeli chodzi o motywację do biegania to też jestem super statystycznie przewidywalna, tak jak 87% biegam dla zdrowia i kondycji, ale też tak jak 31% dla przyjemności biegania. Zdziwiło mnie, że 20% biega po to by poznać nowych ludzi….to dobry wynik, jeżeli wziąć pod uwagę, że od grudnia ruszamy znów z treningami KGB – Koleżeńskiej Grupy Biegowej – nic tylko czekać na nowe twarze, będzie się można poznawać! Należę też do 16% które uwielbia rywalizację, choć nie jest to jedyny powód biegania, bo tym głównym jest radość z biegania!

Tak jak 34% czasami publikuję wyniki biegów w sieci. Inna sprawa, że to sieć publikuje je za mnie, startując w imprezach masowych zgadzam się na to by mój wynik był na liście, każdy może zerknąć co tam nabiegałam. Chyba, że pytanie dotyczyło treningów, tutaj to bym odpowiedziała czasami, bo z reguły nie zanudzam świata moimi wynikami, bardziej piszę o miejscu i rodzaju treningu.

Ciekawe, że tak jak 23% mogę zakreślić odpowiedź – nigdy nie słucham muzyki na treningach. Owszem kiedyś było inaczej, ale teraz słuchawek nie używam, a muzyki na głośniczkach z komórki nie słucham!

Wreszcie badacze dopytywali się, o to dlaczego biegacze startują w biegach masowych – 34% (tak jak ja) uwielbia atmosferę, 16% (też, tak jak ja)  cieszy się na rywalizację.

I co? I chyba nie jestem statytyczną biegaczką, bo ani muzyki ani publikowania wyników, nie liczę też, że znajdę księcia z bajki na zawodach biegowych….

Na konferencji zorganizowanej przez PKO Bank Polski usłyszałam też, że aż 24% biegaczy nie wie, że można startować w biegach zorganizowanych. Muszę jeszcze potwierdzić te dane, bo wydają mi się dziwne….Znaczyłoby to, że wśród biegających osób prawie jedna czwarta nie umie czytać ani nie ogląda telewizji, nie zerka do sieci i nie jest w stanie powiązać tego, że jak są organizowane biegi to można na nie się zapisać. Nie świadczyłoby to dobrze o biegaczach….Może referująca badania pani się pomyliła?!

Na koniec 10 najbardziej lubianych imprez biegowych, które wytypowała grupa 3232 biegaczy, którzy uczestniczyli w conajmniej czterek imprezach biegowych, dawa pierwsze miejsca to Bieg Powstania Warszawskiego i PKO Nocny Wrocław Półmaraton. W pierwszym biegłam kilka razy, drugiego nie znam, ale sądząc po tym ilu znajomnych z Warszawy tam jeździ pobiegać, to musi być coś magicznego w tym biegu. Co ciekawe dopiero na 5 miescju oblegany przez biegaczy jesienny bieg – Biegnij Warszawo. Maraotny, wiadomo, trudniejsze to na dalszych miesjcach. Ciekawa kolejność: Kraków, Poznań i dopiero potem Warszawa.


Ps. Dam znać jak uda mi się potwierdzić, a ma nadzieję wykluczyć prawdziwość informacji o bardzo głupiutkich biegaczach….


Uaktualnienie (piątek, wieczorem)

Odpowiedź organizatorów - 24% nie umie się zapisać do uczestnictwa w akcji charytatywnej organizowanej razem z zawodami biegowymi! 

Czyli nie jest tak źle, by 1/4 biegaczy "nie ogarniała" kwestii zapisów na bieg. Ot pani sprawozdająca raport zrobiła skrót myślowy.

11 komentarzy:

  1. Ja dopiero zaczynam bieganie ;) więc jestem raczej błędem statystycznym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudownie być błędem statystycznym, prawda? Gratuluję początku biegania :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. oj....ja tam uważam biegaczy za bardzo inteligentnych....mam nadzieję, że to pomyłka...czekam na odpowiedź i dam znać :)

      Usuń
  3. Dochodzę do wniosku, że jestem chyba zbyt przewidywalna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to przecież akurat w tym przypadku dobrze, biegasz, lubisz zawody, trenujesz ze znajomymi i może słuchasz muzyki.... :) :)

      Usuń
  4. W sumie to by mnie nie zdziwiło, że ludzie nie do końca wiedzą, że mogą się prosto i łatwo zapisać na dowolny w zasadzie bieg masowy. Żeby to zrobić, trzeba przecież znaleźć stronkę www takiego biegu, poczytam tam regulamin, poklikać, zrobić przelew on-line. Nie wszyscy jak my mają po 30-kilka lat albo mniej, codziennie siedzą na necie i na kompie, nie wszyscy umieją korzystać z neta czy banku on line. Starsi biegacze którzy dopiero zaczynają truchtać, mogą mieć z tym poważny problem. Popatrz np. na okienka na poczcie, gdzie ludzie opłacają i za to sporo płacą różne rachunki - za gaz, za wodę, abonament RTV... Oni nie mają w domu internetu i stoją w kolejkach na poczcie żeby zrobić drogi przelew. Im na pewno nie jest łatwo zapisać się na bieg.

    Pokutuje też opinia, że taki bieg masowy to są "zawody sportowe" a więc w domyśle dla sportowców - zawodowców. Niektórzy je utożsamiają np. z olimpiadą czy mistrzostwami świata czy Polski w danej dyscyplinie. A na takie imprezy no to my amatorzy wiadomo że się nie zapiszemy ani nie pchamy ;-) Tym bardziej więc może starszej osobie nie przyjść do głowy żeby zapisać się na jakiś bieg masowy ;-)

    I tutaj jest w sumie wskazówka dla organizatorów biegów - żeby dotrzeć do takich ludzi i pokazać im, że mogą łatwo się zapisać na dany bieg i sobie w nim przetruchtać do mety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robert,

      nie jest tak źle, prowadząca raport musiała użyć skrótu myślowego, organizatorzy już mi odpisali - a 1/4 biegaczy nie wie/nie umie się zapisać do akcji charytatywnej organizowanej wraz z biegiem!

      Pozdrawiam
      Dota

      Usuń
    2. Aha, no tak, ale to w ogóle dziwnie zadane pytanie... Znaczna część biegów nie ma przecież żadnych akcji charytatywnych, inne mają ale bez udziału biegaczy (np. 5 zł z wpisowego organizator przekazuje na cel charytatywny), co oni konkretnie mają na myśli pytając o akcję charytatywną "organizowaną wraz z biegiem"??? Chodzi o wrzucenie monety do puszki na mecie? W Łodzi na maratonie jak się wypełnia formularz rejestracyjny na bieg to jest opcja i 3 fundacje do wyboru czy chcesz przelać część kasy dla nich.

      Według mnie to pytanie nie miało sensu.

      Usuń
    3. Znam tylko fragmenty raportu, myślę, że tutaj badającym chodziło o to by sprawdzić jak to jest w praktyce z akcjami charytatywnymi organizowanymi min przez PKO Bank Polski - te karteczki, z którymi się biega - Biegnę dla....IMIĘ. Pewno widziałeś na zawodach....

      Zgadza się w większości wypadków to część/całość wpisowego idzie na szczytne cele, czasem są dodatkowe zbiórki.
      Przybywa możliwości pomocy przy zbieraniu funduszy na cele charytatywne, to ważne, bo jak można się cieszyć ze swojego biegu i jeszcze komuś pomóc to super, prawda?

      Pozdrawiam
      Dota

      Usuń
    4. Jasne że tak, zawsze z przyjemnością uczestniczę w akcjach charytatywnych przy okazji biegów - to idealne połączenie pożytecznego z przyjemnym! Organizuję teraz Bieg Powstania Wielkopolskiego 27 grudnia w ramach parkrun Poznań - zaprosiłem tam Drużynę Szpiku więc cel charytatywny też będzie!

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa