24 września 2015

Moda rowerowa 2016 – czyli szosa jest kobietą (też)

Warszawskie rowerzystki fot. D.Szymborska


To lubię, katalogi, kawa, dużo dziewczyn. Tym co nas łączy była miłość do roweru. A dzieli nas wiele, te od amsterdamów weszły do kawiarni dźwigając w rękach wielkie kosze wiklinowe i torby ceratowe. Te od MTB, miały kaski z daszkiem i torby podobne do tych kurierskich. Wreszcie te od szosy, w czapeczkach kolarskich…..

Niezła z nas była ekipa! Były też takie (jak ja), które przyjechały autem i nie było wiadomo z którego rowerowego klanu.

Spotkanie poświęcone modzie rowerowej, trendom. Dobry pomysł jednego ze sklepów rowerowych – pokazać nam, czyli tym, które uwielbiają dwa kółka, nowe katalogi i konsultować zamówienia, słuchać naszych uwag.


Ach te piękne obrazki....fot. D.Szymborska


Najpierw była prezentacja historii kobiecego kolarstwa, potem omawianie poszczególnych kolekcji. Ciekawie się słuchało uwag dziewczyn, często na zupełnie inne rzeczy zwracamy uwagę. I do teraz nie rozumiem, dlaczego śmieją się z różowego, przecież to taki piękny kolor!

Myślę, że dużo się teraz będzie zmieniać w rowerowym świecie, bo dziewczyn przybywa, takich, którym zależy na stylu i jakości ciuchów w których jeżdżą. Niezależnie od tego na jakim sprzęcie/w jakich warunkach/z jakim budżetem, wszystkie chcemy być uśmiechnięte na swoich rowerach.

Kawa i "prezentacja"....fot. D.Szymborska



Kilka lat temu z podobnymi wypiekami śledziłam nowości w modzie biegowej, chodziłam na spotkania poświęcone budowie butów. I…..to nie mija! Pewno tak też będzie z rzeczami związanym z rowerem. Wygląda na to, że tylko na spotkaniu poświęconemu modzie dla pływaczek jeszcze nie byłam…czas to zmienić!

4 komentarze:

  1. No nie wiem o co chodzi z tym różowym :) moj rower jest pastelowy - rozowo fioletowy - i juz tylko na niego patrze to poprawia mi sie humor i chetnie na niego wskakuje. Co prawda nie dorównuje mezowi, ktory lubi wycieczki po 100km. Mi wystarczy 30 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie różowy piękny, ale wielu kolarkom przeszkadza jako stygmatyzacja kobiecości - tak to zrozumiałam :)

      Usuń
  2. Ja tam uwielbiam kolor różowy i wcale się tego nie wstydzę :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa