6 września 2015

Terapia Pożywieniem – czyli praktyczny poradnik dietetyki chińskiej - recenzja

Dobra książka dla tych, którym zależy na zdrowym jedzeniu fot. D.Szymborska


Byłam kiedyś na warsztatach z gotowania zgodnie z chińską medycyną i zasadami kuchni pięciu przemian. Terapia Pożywieniem, Joerga Kastnera to kompendium wiedzy. Nie jest to lektura do poduszki, nie znajdziemy tutaj przepisów, to książka której zadaniem jest informowanie. Autor przygotował opis 300 dostępnych w Europie produktów spożywczych. 

Każdy ze składników jest jednakowo przeanalizowany, autor podaje naturę termiczną produktu, smak, system narządów (które może leczyć), kierunek i przemianę – pojęcia medycyny chińskiej, działanie, wreszcie znajdują się również metody przygotowania, zawartość. Wreszcie każdy z 300 produktów jest opisany pod względem wskazań i przeciwwskazań.

Wiele osób patrzy z przymrużeniem oka na lecznicze działanie pożywienia. Myślę, że niesłusznie. Jedzenie leczy ale też zabija. To obusieczna broń. Trochę jak w kryminałach, to może być zbrodnia doskonała albo cud wyleczenia. Zabijać można po malutkiej łyżeczce, systematycznie osłabiając organizm, albo odwrotnie tą samą łyżeczką leczyć i ratować.


Człowiek jest istotą wolną, ale do owej wolności potrzebuje wiedzy, o tym właśnie jest ta książka. Kastner przedstawia informacje, referuje to co medycyna chińska wie od tysięcy lat. Autor dba o to by pisać o produktach, które są łatwo dostępne, nie wspomina o skomplikowanych ziołach chińskich, dlatego, że swoją książkę adresuje do Europejczyków, poszukujących informacji o dietetyce chińskiej.

Uważam, że to co jem wpływa na stan mojego zdrowia, odstawiony (nie całkiem bo czasem zjem burgera, albo inaczej zgrzeszę) brak glutenu pomógł mi nie tylko schudnąć ale i polepszyło mi się samopoczucie, do tego dochodzi dbałość o jakość produktów (sezonowe, takie, które rosły blisko mojego miejsca zamieszkania, są mało przetworzone itp.) i to działa (tfu, tfu, odpukać w niemalowane) mniej choruje i dobrze mi się trenuje.

Mam problem ze zdaniem, cytatem z chińskiej dietetyki:  „Przestań jeść, kiedy smakuje najlepiej”. Ups, jak to!??! Jak coś jest pysznego to mam odłożyć sztućce, pałeczki i wstać od stołu? Wolę to zdanie zinterpretować, jako przestrogę przed objadaniem i przejadaniem się.  Z tym zgadzam się w 100%, inna sprawa, że to wcale nie jest proste.

Rowerowe selfie z dzisiejszego treningu


Siedzę przy kuchennym stole, w powietrzu zapach pieczonego kurczaka (zagrodowy), ziemniaków, ziół (z balkonu), sosu z soku cytryny i oliwy…..a ja jestem coraz bardziej głodna i wciąż zmarznięta. Dziś jeździłam na rowerze, dobry trening, ale jest już jesień i wróciłam bardzo przemarznięta do domu. Przede mną poszukiwania rękawiczek (z palcami) i bluzki z długim rękawem bo jeżdżenie w kurtce przeciw deszczowej żeby nie zamarznąć nie jest najlepszym rozwiązaniem….


Terapia Pożywieniem, Joerg Kastner, Wydawnictwo Galaktyka, Łódź 2014

1 komentarz:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa