19 września 2015

Ostatnie wybieganie przed maratonem

Przez 20K udało mi się trochę kalorii spalić, a śniadanie smakowało BOSKO! fot. D.Szymborska


Uff żadnych dłuższych niż 10 kilometrów biegów przed następną niedzielą! Czyli zostało 8 dni do MARATONU.

Już pozamiatane jeżeli chodzi o treningi, przez ostatnie dni można tylko psuć to co się wypracowało, a ja tak nie chcę.

Dlatego będzie spokojnie, będzie pobudzenie nóg ale reszta nastawiona na regenerację przed startem. Jeszcze „tylko” rower jutro, ale na spokojnie taka bardziej wycieczka rowerowa niż trening. A nie chcę z niego rezygnować bo….poszalałam na zakupach….

Dla tych, którzy dziś się lenili albo też wypoczywali po trudnym tygodniu kilka sprawdzonych dziś rad dotyczących długiego wybiegania.

Wieczorem:


·      Nastaw budzik, niby oczywiste, ale jak nie zadzwoni to nie wyjdziesz pobiegać,

·      Przygotuj zestaw biegowy – WSZYSTKO ułóż sobie na krześle (bielizna, skarpetki, spodenki, bluzeczka, czapka/buff, torebka na dokumenty/telefon, żele, picie, dokumenty do auta jeżeli nim jedziesz na trening, kluczyk i prawo jazdy,

·      Opracuj co zjesz na śniadanie – banan  plus kawa z lodówki? Paczuszka rodzynek?, coś przy czym nie będziesz hałasować w kuchni,

·      Pójdź wcześnie spać – beznadziejnie taka rada brzmi gdy mamy weekend, ale inaczej ciężko będzie wstać rano i cały plan się posypie,

·      Obmyśl i zaplanuj trasę – tempo/dystans/miejsce – zapisz to na karteczce i zostaw w widocznym miejscu.

Rano:

·      Wstań gdy budzik zadzwoni za pierwszym razem,

·      Przystanek łazienka,

·      Ciche ubranie rzeczy, nie budź innych domowników i wio na trening!


Wybiegaj zaplanowany trening, wróć do domu….i może będzie na Ciebie czekało śniadanie? A co najważniejsze, cała sobota przed Tobą! I co warto było wstać rano? Jak to czytasz w sobotę wieczorem to nic tylko sprawdzić czy wszystkie rzeczy z sekcji „wieczór” przygotowane i będziesz mieć wolną niedzielę jak już pobiegasz oczywiście….

4 komentarze:

  1. pewnie że warto biegać rano, a w sobotę zwłaszcza na parkrun ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, Parkrun jest świetny :) biegłam w Wawie, Gdyni i Gdańsku :)

      Usuń
  2. A co było na te śniadanko, ponieważ nie dokładnie widzę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiełbaski, jajka na twardo, papryczki, oliwki....oj pysznie było :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa