12 września 2015

Solid Logistics Skoda Poznań Bike Challenge – pakiet, chillout i poszukiwanie agrafek

Najpierw nie miałam żadnej czapeczki kolarskiej a teraz mam już trzy! fot. D.Szymborska


W Warszawie deszcz i zimno w Poznaniu pięknie i bardzo ciepło! I o to chodzi! Oczywiście, że żal wszystkich, którzy mokną w stolicy ale ja cieszę się, że jutro nie będę jechać 50 kilometrów w wietrze i deszczu.

Dziś odebrałam akredytację i pakiet startowy i sią zaczęło! Bo nie dowieźli agrafek a zgodnie z wymogiem regulaminu numer startowy MUSI być przyczepiony na plecach każdego zawodnika.

Dzięki temu gdybym kiedyś miała ochotę na robótki ręczne, haft albo….chciała kupić więcej agrafek to już wiem gdzie! Pasmanteria obok dworca całkiem dobrze zaopatrzona. Ciekawe czy dziś specjalna cena na komplet agrafek, bo pani nie była zdziwiona pytaniem o agrafki, mówiła, że sprzedała już ze dwadzieścia kompletów!!!!


Ślicznie i woda spokojniejsza niż gdy tu pływałam ostatnio (wpław oczywiście) fot. D.Szymborska


Jutro o 10 start, będzie nas ponad tysiąc na starcie! Z jednej strony doczekać się nie mogę z drugiej nigdy nie jechałam w takim tłumie….

Towar deficytowy fot. D.Szymborska


Pakiet startowy, cóż był jeszcze batonik ale zjadłam zanim dojechałam do hotelu. Bywa. A reszta niejadalnych rzeczy to: bluzeczka, ładna, techniczna tyle, że biegowa a nie rowerowa – szkoda wielka, bo taka by mi się dużo bardziej przydała. Milion ulotek z przewagą reklam mieszkań i przedszkoli w Poznaniu, chip w numerze, naklejki na kask, opaska na rękę i jeszcze ten numer bez agrafek…..

Niestety nie było expo. Nie powiem miałam małą nadzieję, że sobie pomierzę ciuchy, poszukam jakiś nowych spodenek lub cieplejszej bluzeczki. Nic z tych rzeczy. Szkoda.

Śliczny Poznań fot. D.Szymborska


I tak pod prąd....fot. J.


Żeby nóg nie męczyć to sobie chwilę popływałam, bez treningu, dla zabawy w malutkim basenie z falą. Przyjemnie tak odpoczywać….


Niestety nie mam jutro przewidzianych konferencji prasowych i spotkań z najlepszymi zawodnikami więc muszę szybko pojechać, żeby mieć z kim rozmawiać przed dekoracjami!

3 komentarze:

  1. czasami na tych agrafkach to można by majątek zarobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dokładnie :) a potem organizatorzy używali zszywaczy do przyczepiania numerów startowych - cyrk na kółkach - dosłownie i w przenośni :)

      Usuń
  2. Przepiękna opaska :P Też je kolekcjonujesz? :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa