22 września 2015

Zupy jesienne – rosół z perliczki

Ślicznie, pysznie i jesiennie fot. D.Szymborska


W moim ulubionym show kulinarnym często szefowie kuchni mówią – "nie pracowałem jeszcze na tym produkcie". A ja się dziwię, bo dla mnie dobry kucharz poznaje nowe „produkty”, a nie tylko smaży polędwiczkę wieprzową.... Ich kuchnia ich produkty. A tym razem to ja mogłam powiedzieć – "nie pracowałam na tym produkcie". Ba na tych dwóch produktach, bo w lodówce czekały na ugotowanie/upieczenie/przyrządzenie aż dwie sporej wielkości perliczki.

Zaczęłam od Wikipedii. Pooglądałam obrazki, poczytałam o systematyce biologicznej, no, no taka perliczka w Afryce to przebiega 5 kilometrów dziennie – całkiem, całkiem jak pod uwagę się weźmie jej króciutkie nóżki!

Potem poszukiwanie przepisów. O tym jak perliczkę upiec, to też będzie, bo znając blogującą koleżankę i jej staranność w przygotowaniu przepisów tym razem korzystałam z sieci, a nie z książek. 

A rosół? Cóż ugotowany tak jak zawsze. Różnicą jest smak i tempo w jakim był gotowy.

Smak rosołu, genialnie esencjonalny, pyszny, aromatyczny, rozgrzewający. Do tego kolor – super klarowny, śliczny, ot taki rosół doskonały

A teraz informacja dla tych, którzy si śpieszą – nie trzeba kilku godzin…wystarczy tak z półtorej by rosół był gotowy. Jak na zupę to czas EKSPRESOWY!

Składniki (2.5l rosołu):

·      Młoda włoszczyzna – 2 marchewki, 2 pietruszki, ½ selera, 1 por,
·      Spalona cebula (1/2 wystarczy),
·      Liść laurowy (2 sztuki),
·      Ziele angielskie (3 ziarenka),
·      1 łyżeczka soli,
·      pieprz (5 ziarenek),
·      4 skrzydełka, dwie piersi perliczki (ze skórą i kośćmi).

Przygotowanie:


Warzywa umyć i obrać ze skórki, mięso umyć, wszystko zalać wodą, dodać przyprawy i gotować na wolnym ogniu. Co pewien czas ściągać szumowiny i tłuste oka. Przecedzić przez gazę, marchewkę pokroić a słupki, wykroić mięso perliczki, podawać posypane świeżą pietruszką (niestety to już końcówka mojej balkonowej hodowli ale jeszcze coś tam rośnie…).

1 komentarz:

  1. Bardzo lubię perliczkę, szczególnie z pieca, ale rosołu z niej nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa