2 października 2015

Czerwone, francuskie z Lidla za prawie 150 złotych

Wczorajsza degustacja "Rozsmakuj się we Francji" przyniosła kilka odkryć, to jedno z nich...fot. D.Szymborska



No dobra do dyskontu to się nie wpada po wino  z 149 złotych. To nie jest coś co dołożymy do koszyka, obok marchewki i promocyjnie pakowanej po pięć opakowań kaszy….

Lubię dobre wina, rozumiem, że są drogie, ot taka zasada – dobra jakość kosztuje.

Saint - Estephe Chateau Phelan - Segur 2009

A tutaj oszczędność, serio, to bardzo dobra cena. Co nie zmienia faktu, że ceny nie pijemy tylko zawartość butelki, a w niej mamy 14% alkoholu, winogrona Saint Esephe z Bordeaux.

W nocie degustacyjnej oceniam kilka rzeczy:

Kolor – piękny, głęboki, prawie, że granatowy (widzę kolor nie tylko w kieliszku ale również w karafce w której wino jest dekantyzowane), łzy w kieliszku (wino wręcz oleiste).


Nos -  arystokratyczny, wywarzony, czyli nie ma uderzenia jest doszukiwanie się aromatów, ja znajduję czarną porzeczkę, wanilię, odrobinę konfitury śliwkowej (bo nie dżemu, który ostatnio robiłam i wiem jak pachnie), gdy popracuje kieliszkiem, dochodzi jeszcze zapach czereśni, takich „szpakowych” czyli bardzo dojrzałych.

Usta – znów spokój, rozsądek, to co w nosie wzbogacone tytoń (nie jadłam ale może tak smakować), pojawia się niepokojąca nuta stajni, może skóry, takiej mokrej, coś jak zapach siodła, właśnie zdjętego z konia, który gnał po mokrym lesie.


Ocena – pomimo tylu doznań, wino było dla mnie za krótkie, chciałam, żeby chwila trwała dłużej, owszem mogłam odkryć wiele, cieszyć się z takiego bogactwa smaków i zapachów, ale były one moim zdaniem zbyt ulotne. Co nie zmienia faktu, że wino uważam, za naprawdę smaczne, choć znajomy sommelier uważa, że nie gorszego określenia na wino niż dobre/niedobre…pewno ma rację, ale….jak wino jest dobre, to się zwyczajnie cieszę!

6 komentarzy:

  1. Mam prośbę, spróbuj takie wino amerykańskie, które nazywa się Mogen David, np. czarna porzeczka. Jestem bardzo ciekaw Twojej opinii. ja, moja rodzina i znajomi jesteśmy zachwyceni tym trunkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magen David to wino koszerne, świetnie nadaje się na kidusz. Z pewnością przypada do gustu osobom, które nie lubią win wytrawnych.

      Ja zdecydowanie wolę wina wytrawne, słodkie pijam zamiast zjadać deser, a to zdarza mi się rzadko....

      Dzięki za polecenie, z winami jest tak jak z gustami - ma się swoje :)

      Usuń
    2. O Morden David lubię.. Ale dla mnie cena 150 za butelkę to dużo, będąc w Chani piłam genialne wino za 15 Euro za butelkę <3 Chciałabym po nie tam wrócić, niestety nie pamiętam nazwy, a szkoda, bo było wyborne! :P

      Usuń
    3. Mogen David można kupić za 20 zł za butelkę ;-) Czytałem gdzieś negatywne opinie, ale ja nic innego nie piję z win.

      Usuń
  2. Uwielbiam dobre wina. Kosztowne hobby, ale warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj kosztowne, ale czy jest jakieś hobby, które takie nie jest? :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa