17 października 2015

Stylówka jesienna czyli przygotowania do jutrzejszego City Trail

Wszystko jest :) chip w bucie, numer i agrafki też....fot. D.Szymborska


Jutro pierwszy, warszawski bieg przełajowy z cyklu City Trail. Podobno mają być „dzikie” tłumy. Zobaczymy kogo nie odstraszy deszcz, bo prognozy nie pozostawiają złudzeń – będzie lało! Jednak na szczęście nie są bezbłędne…i tego się trzymajmy!

Nowość – numery można było odebrać dzień przed biegiem. Wybrałam tę opcję bo nie chciałam jutro stać w wielkiej kolejce.

Bieg treningowy dlatego cieplej się ubieram. Ma padać to biorę ze sobą kurteczkę i czapkę z daszkiem, ma też wiać dlatego buff, reszta zwyczajna. Jeszcze tylko nowe getry, ciekawa jestem jak się spiszą, zwyczajne, jedna kieszonka, jakieś odblaski powinny być dobre, a rozmiar XS cieszy bardzo! Czyli nogi i pupa schudły wystarczająco!!!


Cieszę się na jutrzejszy bieg. W ubiegłym sezonie było za każdym razem sympatycznie, dlatego mam nadzieję, że i jutro tak będzie! Ciekawa jestem jak organizatorzy poradzą sobie z zapowiedzianym (i opłaconym) już tłumem biegaczy. Uważam, że ścieżki leśne, nawet te szerokie mają ograniczone możliwości jeżeli chodzi o „pomieszczenie” biegaczy. Obawiam się też nadambitnych- żółwi, czyli tych, którzy ustawiają się w pierwszym rzędzie by przejść do marszu po kilkudziesięciu metrach – skutecznie utrudniają wszystkim normalny bieg.


Zatem do zobaczenia na starcie i na mecie!

6 komentarzy:

  1. Powodzenia! Choć piszesz, ze traktujesz treningowo...
    Zazdroszczę tych wszystkich startów. Sama mam w domu biegacza, a ja wciąż leczę kontuzję... Pozostaje joga i siłownia, ale nic nie daje mi tyle radości, ile dawało bieganie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj leczenie kontuzji to nic fajnego, ale dobrze, że można na siłownie chodzić...pewno, że to nie to co zwykły trening ale jest trochę ruchu i nie ma tego okropnego poczucia, że wszystko co się "natrenowało" idzie w diabły....to powodzenia i szybkiego powrotu na ścieżki i asfalt!!!!

      Usuń
  2. W Katowicach było fajnie, choć rzeczywiście wąskie ścieżki utrudniały wyprzedzanie biegaczy, zwłaszcza tych co słuchawki w uszach mieli. No ale, taki urok krótkich piątek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy jak będzi dziś....na razie ciemno i leje.....potem będzie jasno i pewno też będzie lać :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa