11 października 2015

Mój pierwszy partyjny bieg…

Trzymam się zasady - przed biegiem człowiek wygląda ładniej niż po.....fot. T.


Do żadnej partii nie należę, na wybory pójdę, jak zagłosuje to jeszcze nie wiem, bo ciężko tym razem mi będzie wybrać „mniejsze zło”.

A dziś pobiegłam w biegu zorganizowanym przez jedną z partii politycznych. Zapisałam się z ciekawości. Ot, pierwszy raz jakaś partia przygotowała coś dla biegaczy. Nie wiedziałam czego się spodziewać,  jak bieg jest darmowy to bardzo różnie sytuacja może się rozwinąć. Zastanawiałam się czy przyjdzie ktoś z tych prawie 300 osób zapisanych w Internecie. Organizatorzy kusili: w pakiecie bawełniana koszulka, kubek, medal i picie na mecie. I skusili, na starcie tłum! Pewno to też kwestia pięknej, słonecznej pogody!

Wszystko profesjonalnie: miłe wolontariuszki w biurze zawodów, spora kolejka po numery startowe. Świetna, taneczna rozgrzewka, zabezpieczenie medyczne, scena, łazienki dla uczestników biegu. Nie ma się do czego przyczepić, zresztą po co się czepiać? Była też wyborcza kawa, kandydata co jak głosił napis „miał dość.”, nawet wizytówkę dostałam. Kawa z cukrem lub bez, i dwa mleka do wyboru tłuste i bardzo tłuste.


Na starcie był mistrz olimpijski, Minister Sportu i Turystyki Adam Korol. Zupełne przeciwieństwo do panów burmistrzów, radnych, którzy czasem "zaszczycają" biegi lokalne. Korol nie przyszedł przybijać piątek publiczności, stanął na starcie by się ścigać. Pobiegł bardzo szybko, wygląda na to, że były olimpijczyk nawet do małego, partyjnego biegu podchodzi bardzo poważnie!



Maratońska bluzeczka zobowiązuje trzeba gonić...fot. T.

Uśmiech jest, choć buty mocno się ślizgały na liściach fot. T.

Pędzę... nowe rękawki - świetne na rower ale w biegu trochę obcierają...fot. T.



A ja, z uśmiechem, ze średnim tempem 4.40min/km nabiegałam szóste miejsce kobiet, dało się policzyć bo były dwie pętle i widziałam kto był przed mną, nie było klasyfikacji wiekowej, będę musiała zerknąć do wyników i sobie sprawdzić. 

A miałam tylko pójść się przebiec, żeby przygotować relację, a wyszło całkiem szybko. Cieszę się, bo w tym sezonie piątka nie będzie moim dystansem, a dziś dobrze mi się biegało. Bez napinki, bez stresu z uśmiechem w ten piękny jesienny dzień.

Nie wiem ilu biegaczy pobiegnie na wybory, wiem, że ci, którzy do urn nie dotrą nie mogą narzekać.


Ciekawa jestem czy inne partie też będą oprócz, dość przewidywalnych festynów organizować imprezy sportowe? Jak dla mnie świetny pomysł na spędzenie ślicznej niedzieli!

Wpisowe, organizację biegu i medal ufundowała partia polityczna, jak na medalu fot. D.Szymborska

6 komentarzy:

  1. Bardzo fajny pomysł! Taką kampanię wyborczą to bym lubił. A nie tylko gadanina i obrzucanie błotem samych siebie albo obcokrajowców czy emigrantów... Poza tym znacznie chętniej bym zagłosował na kandydata który zorganizował taki bieg, niż na kogoś kto tylko potrafi obkleić pół miasta swoją podobizną. I pewnie w sumie taniej wyjdzie kupić 300 koszulek i medali niż kupować reklamy w gazetach, a skuteczność biegu na pewno znacznie lepsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) cóż na festyny wyborcze to nie chodzę a w biegu wystartowałam. Podobno to nie jest nowy pomysł, dwa tygodnie temu w Warszawie inna partia zorganizowała bieg. Reklama do mnie nie dotarła, a szkoda, bo ciekawe by było takie zestawienie biegów wyborczych....

      Myślę, że to dobry początek.... zobaczymy co będzie po wyborach :)

      Usuń
  2. E tam, ale żeby na medalach się reklamować? Ja jeszcze nie wiem na kogo zagłosuję, ale będę w komisji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to na pewno będziesz na wyborach, a o to chodziło organizatorom biegu, chcieli zachęcić biegaczy żeby pobiegli zagłosować....a jak....to cóż każdy zdecyduje :) miłej pracy w komisji :)

      Usuń
  3. Nie chciałbym medalu z jakąkolwiek partią polityczną. Piszesz, że pójdziesz na wybory i wybierzesz "mniejsze zło", a kto Twoim zdaniem nie byłby takim złem i z chęcią zagłosowałabyś na jego/jego partię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym chciała medal z partią polityczną jakbym ją całym sercem popierała!!! Tak jak napisałam, te wybory jak dla mnie nie niosą nic dobrego, ale na szczęście piszę bieg sportowo/jedzeniowy więc w politykę się nie angażuję. A w biegu wystartowałam bo uważałam, że to dobry pomysł, by partie polityczne zamiast nudnych (dla mnie) festynów organizowały biegi...

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa