19 października 2015

Zupa kukurydziana z popcornem – uwielbiam i umiem ugotować!

Oj jak dawno nie jadłam popcornu, to obecnie mój ulubiony dodatek do zupy! fot. D.Szymborska



We wrześniu zjadłam w poznańskiej restauracji SomePlace Else rewelacyjną zupę kukurydzianą z popcornem (TUTAJ), napisałam do restauracji z prośbą o przepis, kilka dni temu pojawił się w Akademii Kulinarnej, czyli na blogu szefów kuchni....

Autorem przepisu jest Szef Kristian Szopka – przepis TUTAJ.

Zupa rewelacyjna i jak sama sobie pokazałam, do odtworzenia w domu! To lubię! Zjeść coś w restauracji, zachwycić się, a potem uprosić przepis i serwować sobie samemu takie pyszności!

Zupy bardzo często pojawiają się u mnie na blogu bo zwyczajnie uwielbiam je niezależnie od pory roku! Choć teraz jesienią, zimą stają się jeszcze bardziej potrzebne, a ich rozgrzewające właściwości jeszcze bardziej pożądane.

Szef Kuchni jak to bywa w restauracjach podał przepis na wielki gar zupy, ja zmodyfikowałam ilość składników, tak by przygotować około 2.5 - 3 litry pysznej zupy! Ogromnie mi smakuje a połączenie popcornu z lekko egzotycznym smakiem zupy – REWELACYJNE.

Zupa w Poznaniu była bardziej gęsta, nad tym muszę jeszcze popracować, ale smak mojej nie odbiega od tej w SomePlace Else. Trzymając się zasady, że do potraw przygotowanych u mnie w kuchni podaję dokładnie to co zużyłam to, mój przepis przedstawia się następująco:
Ogromnie mi ta zupa odpowida, wszystko jest takie delikatne, lekko słodkie, przełamane słonym popcornem i kolendrą fot. D.Szymborska



Składniki (4  do 5 porcji):

·      4 marchewki,
·      2 pietruszki,
·      ½ pora,
·      ¼ selera,
·      łyżeczka (mała soli),
·      3 ziarna ziela angielskiego,
·      2 listki laurowe,
·      1 spalona cebula,
·      3 skrzydełka z kurczaka,
·      1 puszka (duża) kukurydzy,
·      1 puszka mleka kokosowego,
·      sok z 1 limonki,
·      listki kolendry do przybrania,
·      popcorn.

Przygotowanie:

Tutaj nie eksperymentowałam, poległam na przepisie Kristiana Szopki. Ugotowałam rosół, a dokładniej warzywa, do miękkości. Szef nic nie pisał o zebraniu tłuszczu z rosołu, na wszelki wypadek to zrobiłam. Odcedziłam rosół (około 2.5 – 3 litry), zostawiłam marchewki (2), dodałam kukurydzę z puszki i gotowałam przez 35 minut. Następnie zblendowałam wszystko razem. Potem przetarłam przez sito, wyrzuciłam papkę kukurydzianą, która została na sicie. Delikatnie wlałam mleko kokosowe i dodałam soku z limonki, zagotowałam na małym ogniu. Podałam, tak jak w restauracji z popcornem  i listkami kolendry z dodatkowym kawałeczkiem limonki do ewentualnego skropienia zupy.



Dziękuję za przepis, jestem pewna, że zrobię ją jeszcze raz bo tak mi smakuje!

3 komentarze:

  1. Ja ostatnio jadłam taki pyszny krem z kukurydzy, że miałam orgazm.. Mój czas przemilczmy, ale doszłam do wniosku, że na tle klasy nie wypadłam tak najgorzej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż to moja zupa jest pyszna....ale czy aż tak?! jak ta, którą jadłaś to nie wiem.... :)

      Usuń
  2. Zupa z popcornem? To musiało być pyszne! :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa