22 października 2015

Zalety biegania jesienią…

Dziś taka stylówka, ciepła czapka ale rękawiczek jeszcze nie noszę...fot. T.


Pewno, że część punktów odnosi się do każdej pory roku, bo każda pogoda jest dobra do biegania, trzeba się tylko odpowiednio ubrać.

Jak dla mnie największą zaletą trenowania jesienią jest piękno lasu, pól, łąk… aż chce się pobiec kilometr dalej by przekonać się czy tam, dalej drzewa mają liście w innym odcieniu złota….. I człowiek goni tak po tym lesie, a przecież każdy las jest inny, do tego składa się z różnych części – tu podmokły teren, tu polana – i kolorów przybywa.

Kolejną zaletą jest to, że to dopiero początek przygotowań do wiosennych startów, czasem to końcówka roztrenowania. To wszystko oznacza, że treningi są relatywnie spokojne, nie ma stresu startowego, jest największa radość z biegania…. Nie wszyscy żyją startami, biegają według planu, jednak ci bardziej zdeterminowani do podnoszenia swoich wyników, właśnie teraz jesienią, mają chwilę dla siebie.

Jesień to pora przejściowa, czyli jeszcze nie zamarzniemy na treningu! I tutaj jest ostrzeżenie dla pierwszo sezonowych biegaczy. Nie można, nie trzeba i to wcale nie jest dobre ubierać się jak na Biegun Północny. Po pierwsze zapocimy się jak nie wiadomo co, po drugie co ubierzemy na siebie jak temperatura spadnie poniżej zera?

A tutaj ogólne, pasujące do każdej pory roku zalety biegania, tak na wszelki wypadek wpiszę, dla tych, których krótki dzień, deszcz zniechęca do wyjścia na trening.


Na treningu biegam, dlatego ciężko mi robić zdjęcia....fot. D.Szymborska


Nadużywane słowo na „E”, czyli hormon uśmiechu – pojawia się po każdym treningu!

Duma z siebie samego, za przebiegnięcie „X” kilometrów w czasie „T”, wszystko zależy od możliwości, planów czy nawet dnia. Lepiej przebiec pięć kilometrów niż nic! Każdy trening się liczy!

Lepsza sylwetka, nie napiszę chudnięcie, bo wielu biegaczy wpada w pułapkę – trenuję to mogę więcej zjeść – efekt szybkiego, grubszego biegacza… jednak jak tylko wprowadzimy dłuższe wybiegania to tłuszcz będzie znikał, dłuższe czyli powyżej 15 kilometrów….

Biegowi znajomi – mogą być wirtualni (na przykład FB), mogą być współzawodniczący na Endomondo, wreszcie ci prawdziwi poznani na ścieżkach biegowych!

Zastanawiam się czy są jakieś wady biegania? Ja ich nie znalazłam a biegam od lat…..


A dziś spokojna piątka po lesie o dziwnej porze dnia, bo akurat wtedy „się dało” i tyle radości na wieczór zostało w głowie i ciele!

8 komentarzy:

  1. I to jest to! Ja dzisiaj rano godzinka na rowerze w domu, potem godzinka basen, a wieczorem piłka na sali ;-) Mocny dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj mocny!!! pamiętaj o regeneracji....choć nie wiem czy znasz to słowo :) :)

      Usuń
  2. Jakoś nie mogę się przekonać do biegania w taką pogodę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeee jak to?! nic Cię nie przekonałam?! a może Ty nie lubisz biegać?! (jeszcze!!)

      Usuń
  3. ja w taka pogode preferuje bieganie na silowni, co prawda nie ma ono tyle uroku co to w plenerze, ale ze wzgledu na ciezka prace i ograniczony czas wybieram silownie ze sprzetem, zeby oszczedzic troche czasu... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy trening się liczy :) ja bieżnię mechaniczną wybieram w ostateczności....ale grunt to biegać :)

      Usuń
  4. dla mnie największą zaletą jeżeli chodzi o bieganie jest umiarkowana temperatura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas była wczoraj mocno umiarkowana :) i teraz mam chore gardło....

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa