15 kwietnia 2014

Cukier, sól, tłuszcz czyli szpiegowska książka o jedzeniu Michael’a Moss’a

O tym co jemy naprawdę! fot. D.Szymborska
Książki kucharskie, te poświęcone odżywianiu mają to do siebie, że jak się je czyta to się głodnieje. Przy lekturze grubego tomiszcza Moss’a jest wręcz przeciwnie – jedzenia się odechciewa.

Moss w 2010 otrzymał Nagrodę Pulitzera w kategorii dziennikarstwo śledcze. Teraz jego „aferą” jest jakość jedzenia i jego skład.

Prawie 400 stron bezlitosnej krytyki, popartej 381 przypisami i naprawdę sporą bibliografią. To nie jest teoria spiskowa to rozpracowywany po kolei system, który nastawiony jest na zysk producentów a nie dobro konsumenta. Niby oczywiste – ci chcą zarobić, sprzedać a kupujący mają być zadowoleni i kupować więcej. Proste. Tyle, że jak pokazuje Moss gra nie jest fair. Przy użyciu metod naukowych konsument jest sterowany, a dokładniej producenci, potentaci na rynku spożywczym wpływają na wybory, preferencje i wreszcie zdrowie konsumentów.

Łatwo napisać „zdrowie konsumentów” tyle, że jak się pomyśli sekundę to…..no właśnie Moss pisze O MNIE!!!!

Książka pełna wiedzy, część badań dla mnie przekonująca, część mniej. Lektura trudna, język suchy, sprawozdawczy. Jednocześnie profesjonalny, poparty faktami, wypowiedziami ekspertów. Oczywiście zawsze można znaleźć eksperta, który powie to co chcemy usłyszeć, ale znaleźć 100 ekspertów to jest już zdecydowanie trudniej.

Wnioski: starannie czytam etykiety na produktach, nie ulegam super/light/fit oznaczeniom. No i nic nowego staram się jeść to co wiem skąd pochodzi. W kwestii pochodzenia, to uśmiechnęłam się na myśl o moich balkonowych ziołach (dzięki A. za prezent), które pewno Moss też by śledził z jakiej hodowli pochodzą….i tak są zdrowsze niż te sztucznie pędzone. Książka Moss’a uczy myślenia o tym co jemy, często powtarzamy zdanie, że jesteśmy tym co jemy….jeżeli tak jest to a) dlaczego ludzie wciąż jedzą fast food? b) cieszę się bo dziś przygotuję jagnięcinę z makaronem ryżowym (przeczytałam etykiety, bez półproduktów, smacznie).

Coś trzeba jeść, ważne żeby to coś było jak najbardziej zdrowe!


Cukier Sól Tłuszcz. Jak uzależniają nas koncerny spożywcze, Michael Moss, Wydawnictwo Galaktyka, Łódź 2014

4 komentarze:

  1. Staram sie jeść uważnie i czytać etykiety. Jednak często o wielu trikach producentów nie mamy pojęcia, dobrze że powstają takie publikacje...

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja wrócę jak bumerang z książką Williama Davisa "Dieta bez pszenicy". Przypominam, że jest to książka napisana przez lekarza kardiologa, a nie dziennikarza (nie ujmując temu ostatniemu). Przyznam, że jestem bardzo ciekawa Twojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak książka jest na liście do przeczytania, nie trafiła jeszcze w moje ręce, może podświadomie jej nie chcę bo lubię makaron pszenny, bagietki.....

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa