6 kwietnia 2014

Sałata z kulkami mozzarelli

Tym razem zjadłam wszystko co na zdjęciu fot. D.Szymborska
Czasem jest tak, że siedzę w aucie, do domu jeszcze kilka godzin jazdy a ja wiem, co bym chciała zjeść. Dokładnie to i to. Nic innego nie będzie mi smakować. Ma być tak jak sobie w głowie ułożyłam. Czasem jest to skomplikowane danie a czasem coś tak prostego jak ta sałata. Niby nic. A jednak warunkiem pyszności jest użycie dokładnie tych wymyślonych składników. 

Miały być świeże liście różnych sałata – były, do tego kuleczki mozzrelli, pomidorki koktajlowe (takie, które smakuję pomidorami a nie z uprawy wodnej czy czegoś podobnie zabijającego smak), i sosy. W tej sałacie cały smak zależy od tego czym ją polejmy. Może być bezbarwnymi liśćmi albo pyszną orzeźwiającą wielkosmakową przekąską. Ocet winny (biały), dobra oliwa i glaze na samym wierzchu, by przełamać słodkością smak cierpkiej oliwy. Ehh. Dobrze sobie w aucie wymyśliłam, na szczęście osiedlowy sklepik nie zawiódł.


A o dzisiejszym bieganiu i rozpływaniu pianki to napiszę wieczorem….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa