21 kwietnia 2014

Jajka po benedyktyńsku – nie wiedziałam, że uwielbiam

Jajka fot. D.Szymborska
Że gotować w wodzie,  z octem, że delikatnie wbijać. Teorie to ja znałam. Dziś istne szaleństwo.

Jajka podane na wyciętym w koło chlebku z boczkiem i kolorowymi kiełkami. Autentyczne pycha.

Dziś mam wolny dzień. Jednak nie umiem oprzeć się temu jak do basenu mam kilkaset metrów……cudownie się pływało….to nie był trening tylko relaksacyjne pluskanie. 




Rano basen był "mój" fot. D.Szymborska





1 komentarz:

  1. Jeszcze takich jajek nie jadłam, muszę w końcu spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa