7 kwietnia 2014

Odpoczynek przed maratonem i nie tylko

Na leżaczku fot. T.
Poniedziałek. Zagoniony dzień. W lesie pięknie, trening udany. A dziś będzie o tym jak odpoczywać. Cóż wygląda na to, że tego też trzeba się nauczyć. Serio. Ja na przykład wytrzymam tak z dwa dni, nie więcej. W niedzielę w Warszawie startuje maraton. Czyli ten tydzień to dla biegnących czas odpoczynku. To może powtórzę ODPOCZYNKU. Nic już nie ugramy robiąc mocne treningi. NIC. Owszem warto zrobić pobudzenie startowe ale, żeby się zajeżdżać treningami to już NIE.

Wczoraj po przebieżce, jak to niektórzy określają zaległam na leżaku. Tak na chwilę, bo potem chciałam jeszcze popływać przed wyjazdem do domu. Pomyślałam sobie jak ciężko jest odpoczywać.

Po 15 minutach stwierdzam, że odpoczęłam już wystarczająco, po kolejnych 15 jestem już zdenerwowana – BO PRZECIEŻ WYPOCZĘŁAM!!! Po kolejnych 15 udało mi się już pokłócić to może lepiej wyjść na trening….

Odpoczywania trzeba się nauczyć!

Po pierwsze, w ciągu kilku dni nie stracimy wypracowanej przez tygodnie formy, kondycji.

Po drugie, jak nie damy sobie czasu na regenerację to nie osiągniemy takiego wyniku o jakim marzymy.

Po trzecie, zmęczonemu organizmowi przydarzają się dużo częściej kontuzje.

Po czwarte, w co czasem ciężko uwierzyć można spędzać czas inaczej niż trenując!

W niedzielę dla wielu ważny start, tak naprawdę to taka niedziela jest prawie co tydzień. Zawodów dużo, jest gdzie się ścigać. Dlatego tak ważne jest to by przekonać samego siebie do odpoczynku.

Pewno dobrze mi się to pisze, ja już dziś byłam w lesie, zrobię jeszcze gimnastykę i mogę się zająć odpoczywaniem….. Z drugiej strony, lepiej uczyć się na błędach innych – start przy dużym zmęczeniu w zawodach jest głupotą. Owszem czasem mam takie starty treningowe ale są one bardzo frustrujące. Wiem, że mogłabym lepiej pobiec ale mój organizm nie ma siły bo tak dużo trenował przed zawodami. Mało kto biega maraton treningowo, oto kilka sprawdzonych sposobów by wypocząć przed maratonem albo innymi ważnymi zawodami.

W uzgodnieniu z trenerem lub samym sobą jeżeli ćwiczymy bez trenera, wpisać do planu treningowego ODPOCZYNEK. Serio. Jeżeli mamy wykonać w 100% plan to musimy też odpocząć. Taki prosty trik, nie żaden dzień wolny tylko czarno na białym ODPOCZYNEK - trzeba odpocząć inaczej nie wykonamy "planu"!!!

Po drugie film, książka, spokojne wyjście ze znajomymi – to zamiast treningu. Tak, tak warto stać się trochę bardziej towarzyskim przed startem. Oczywiście nie w poprzedzający start dzień ale „w tygodniu”

Po trzecie, uśmiech i wizualizacja sukcesu. Wszystko jedno czy będzie to meta, 3.30 na zegarze czy może kolacja po maratonie, zawodach. Temu właśnie służy odpoczynek!

Można też poczytać w Internecie o tym jak ważny jest odpoczynek….czytanie takich tekstów oznacza, że nie jesteśmy wtedy na treningu….czyli sukces! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa