29 kwietnia 2014

Samoleczenie biegacza – maści na wszystko

Moja kolekcja fot. D.Szymborska
Mam na nogi, na odciski, na ból w szyi też. Maści i jeden olejek. Spora kolekcja. Nie uważam siebie za hipochondryczkę, natomiast bywam bardzo obolała po treningach i wolę przeciwdziałać kontuzjom.

Nie ma nic gorszego niż porady zdrowotne przez Internet, dlatego zamiast się wymądrzać napiszę, która maść na co mi pomaga.


Dip Rilif żel – Ibuprofenum+Mentholum – super maść na rozpoczynające się bóle przeciążeniowe, świetnie działa na ból okostnej. Tak naprawdę to maść, która pomaga na każdy ból bo ma właściwości znieczulające. Boli kolano po męczącym przełaju – smaruje. Uwaga maść u  mnie powoduje uczucie gorąca i niestety nasmarowane miejsce długo się lepi, dlatego trzeba uważać w co się ubieramy.

Altacet żel – Aluminiii ocetotartas – kiedyś trzeba było robić roztwór teraz wystarczy wycisnąć z tubki. Dobra na stłuczenia po upadkach, siniaki szybciej znikają.

Aesin żel – Escinum+Diethylamini salicylas+Heparinum – a to maść na zmęczone nogi. Coś czego jeszcze w tym roku nie używałam bo twierdzę, że zmęczone ciężkie nogi są po biegach powyżej 30K. Ma długą datę ważności więc się nie martwię – na pewno ją zużyję.

Naproxen Hasco żel – Naproxenum – gorsza wersja Dip Rilif – też działa przeciwbólowo, ale jakoś tak mniej skutecznie dla mnie, o połowę tańsza niż DR.

Musce Relaxing Herbal Analgesic Oil – singapurski olejek, pachnie ohydnie i długo – tak jakby się paliło przedatowane kadzidełka, ale idealnie pomaga na bóle reumatyczne (np. pęknięty palec boli „na deszcz”, pomaga też na naciągniętą szyję.

Solcoseryl maść – czasem lepiej nie czytać ulotek bo to jest maść z krwi cieląt. Pomaga na duże obtarcia, działa super szybko i jest bardzo wydajna.

Hasceral – Uea, Acidum salicylicum – znów lepiej nie zaglądać do składu maści, bo kto ma ochotę na mocznik? Maść rewelacyjna na odciski! Bezzapachowa.

Bengay – klasyka, coś co niektórzy biegacze wcierają z wielkim upodobaniem przed biegami bo…rozgrzewa. Oj rozgrzewa.  Stosuje tylko wtedy jak mam zdiagnozowaną kontuzję i wiem, że mam się rozgrzewać. Nigdy nie używałam przed bieganiem, wole rozgrzewkę i rozciąganie.

Evija – maść propolisowa na rozwalone kolana, na razie nówka nie śmigana, bo jak miałam rozwalone kolano po rowerze to nie miałam tej maści.

Końska Maść Forte – wersja rozgrzewająca (to ważne bo są dwie maści końskie – zimna i gorąca), powoduje plamy na skórze, które znikają, nie pachnie zbyt atrakcyjnie ale zapach nie utrzymuje się zbyt długo. Podobnie jak z Bangayem używam wg zaleceń a nie w ramach własnych pomysłów.

Jak skończyłam pisać o maściach to zaczęłam się zastanawiać jak wygląda apteczka biegacza hipochondryka…


A mam jeszcze trochę suplementów ale o tym będzie w oddzielnym poście.

9 komentarzy:

  1. Rozumiem, że większość, jak nie wszystkie - dostępne są bez recepty, bo przed tegorocznym wyjazdem w góry zamierzam doposażyć apteczkę. Maść końską przywożę zawsze ze Słowacji mojemu Tacie - twierdzi, że ta stamtąd lepiej działa, niż taka, którą można dostać u nas w drogeriach. Autosugestia to jednak jest siła :D. Czekam na post o suplach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak - zasada prezentacji była taka, że to są maści ogólnodostępne, bez recepty :)

      Usuń
  2. Dip Rilif fajna jest, miałam od ortopedy i bardzo sobie chwaliłam. Teraz używam Mueller sports balm i jak na razie jest najlepsza. Z czystym sumieniem mogę polecić, aktualnie pomaga mi w kontuzji kolana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dip Rilif fajna jest, miałam od ortopedy i bardzo sobie chwaliłam. Teraz używam Mueller sports balm i jak na razie jest najlepsza. Z czystym sumieniem mogę polecić, aktualnie pomaga mi w kontuzji kolana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dip Rilif fajna jest, miałam od ortopedy i bardzo sobie chwaliłam. Teraz używam Mueller sports balm i jak na razie jest najlepsza. Z czystym sumieniem mogę polecić, aktualnie pomaga mi w kontuzji kolana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dip Rilif fajna jest, miałam od ortopedy i bardzo sobie chwaliłam. Teraz używam Mueller sports balm i jak na razie jest najlepsza. Z czystym sumieniem mogę polecić, aktualnie pomaga mi w kontuzji kolana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Po poważnej kontuzji pokochałam polecony przez ortopedę Traumon. Genialnie się wchłania, nic się nie lepi. Uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka nazwa ROTFL, sorry, nie mogłam się powstrzymać. Nie bierz do siebie.

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa