7 kwietnia 2014

Ładowanie węgli czyli prosty przepis na makaron ze szpinakiem

Kluski dla maratończyka fot. D.Szymborska
Uczę się pilnie dietetyki sportowej. I co? I trochę zmian wprowadzę do…swojego odżywiania. Zacząć trzeba od siebie, potem można innym doradzać. A teraz w kwestii węgli przed maratonem. „Amerykańscy naukowcy” są podzielni, czy na pewno warto, bo na niektórych zawodników to nie działa. To, to znaczy najpierw zwiększenie ilości treningów, przy zmniejszeniu węglowodanów w diecie (na okres kilku dni), potem zwiększenie ilości węglowodanów i zmniejszenie natężenia treningów. Efekt – napakowany glikogenem, wypoczęty organizm na starcie. Mnie ta teoria przekonuje bo wiem z praktyki, że na mnie działa.

Zatem tym wszystkim, którzy już w niedzielę biegną maraton z czystym sumieniem polecam super przepis, prosty, nie da się zepsuć.

Składniki (dla 4 osób albo 3 głodnych maratończyków):

·      400g makaronu,
·      400g szpinaku (może być mrożony ale musi być w liściach a nie papce),
·      200g serka mascarpone (włoski),
·      pomidory suszone (klka),
·      pieprz, sól, gałka muszktołowa,
·      parmezan do posypania,
·      pieczony czosnek,
·      opcjonalnie smażony na oliwie kurczak (filet z piersi).


Przygotowanie:


W piekarniku upiec czosnek, tak żeby dało się go łatwo wycisnąć do sosu. Szpinak posiekać. W rondelku wymieszać z mascarpone, dodać suszone pomidory pokrojone w plasterki, zetrzeć na tarce gałkę. Doprawić solą i pieprzem. Starannie wymieszać. Ugotować makaron i utrzeć parmezan. Wymieszać makaron z sosem. Smacznego biegowego wszystkim!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa