3 kwietnia 2014

Zdrowe rozciąganie i niezdrowe śniadanie

Rozciąganie i moje śliczne Mizuno
Najpierw to tym co zdrowe. Co do ćwiczeń rozciągających to są podzielone zdania. Niektórzy uważają, że to coś zupełnie niepotrzebnego, jakaś moda. Inni, w tym ja, nie wyobrażają sobie treningu bez stretchingu. Za innych  nie będę się wypowiadać napiszę o zaletach rozciągania dla mnie, podzielę to na pływanie, rower i bieganie.

Rozciąganie przed pływaniem. Dla mnie to hit. Najpierw trzeba się rozgrzać. Taka wuefowa rozgrzewka, potem rozciąganie – głównie barki, ręce. Do wody, rozpływanie i WOW naprawdę dużo ładniej i lepiej technicznie się pływa – sprawdzone i działa!

Rozciąganie przed rowerem i po też. Mam dobrany rower do siebie, spędziłam w sklepie półtorej godziny i żmudnymi pomiarami (zgięcie kolana, układ rok, nacisk na pedały itp.) ustawić rower. I co? Rozciągam się przed i po treningu. W efekcie moja sylwetka też się zmienia. Mogę zrobić głębszy skłon i….trzeba będzie pojechać znów do sklepu bo dla lepiej rozciągniętej osoby musi być inaczej rower ustawiony! Nie narzekam bo dzięki temu, że mam bardziej elastyczny kręgosłup to mniej się męczę gdy dłużej siedzę na siodle. A po treningu powtórka z rozrywki, dużo rozciągania. Coś innego niż na basenie, dużo rozciągania szyi, nóg…

Rozciąganie i bieganie. Tutaj też entuzjastycznie. Po dobrej rozgrzewce jak się porozciągam to rytmy (czyli szybkie odcinki) robię dużo szybciej. Ot tyle i aż tyle. Tak samo z podbiegami. Łatwiej się je biega po rozciąganiu. A rozciąganie po długim wybieganiu to gwarancja tego, że „wszystko” na drugi dzień będzie mniej boleć.

Tyle w kwestii rozciągania – u mnie to działa i nie zamierzam z tego rezygnować.

A teraz o niezdrowym śniadaniu. Tort został z wczoraj, a ludzik biegnący to dodatkowa atrakcja!

"Biegowe śniadanie" fot. D.Szymborska


12 komentarzy:

  1. Ja zazwyczaj rozciągałam się po treningu. Może czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wszystko zależy od rodzaju treningu, jeżeli jest to bieganie ciągłe w tlenie (czyli spokojnie) to nie ma sensu i potrzeby robić rozciągania w czasie treningu, jeżeli rytmy czy podbiegi o których wcześniej pisałam to co innego :) powodzenia treningowego!

      Usuń
  2. Ja robie cwiczenia przed i po bieganiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko pamiętaj o rozgrzewce :) miłych treningów w tą piękną pogodę! :)

      Usuń
  3. Ale tort... ojej... na śniadanie by mi nie wszedł, ale teraz bym nie pogardziła :)))
    Ja aktualnie mam biegowy szlaban spowodowany w dużej mierze unikaniem tudzież markowaniem rozciągania - bardzo nie doceniałam... zaprocentowało to duuużym bólem i baaardzo bolesną terapią.
    Teraz od 4 tygodni ćwiczę pod okiem osteopaty, bo mało, że bez rozciągania to jeszcze parę innych błędów technicznych zaliczyłam. Poprawę czuję ogromną, a w weekend mam pozwolenie na próbę biegową "po nowemu" i już się nie mogę doczekać :) I mam przykazane rozgrzewkę i rozciąganie przed i rozciąganie po. I powtarzane do znudzenia - nie ma biegania bez rozciągania. I ćwiczenia wzmacniając w międzyczasie. Szkoda, że musiało zaboleć, ale może dobrze, bo lepiej przemówi do rozsądku.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słodkiego nigdy za dużo! a tort z wczoraj to żal nie zjeść.
      To powodzenia, o ćwiczeniach stabilizujących też będzie, bo podobnie do Twojego osteopaty, też uważam, że nie wystarczy biegać...
      Miłej przebieżki!!!

      Usuń
  4. Mój masażysta mówi, że mam się rozciągać przed i po. Ja go słucham i nieźle na tym wychodzę. On jeszcze doradza lekkie rozciąganie po 1-szym kilometrze, oczywiście gdy chodzi o zwykły trening. Ostatnio przed półmaratonem na rozciąganie poświęciłam 15 minut, spokojnie kilka ćwiczeń pilatesowych, i nie miałam ani zakwasów, ani żadnego bólu dnia drugiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fajnie, wszyscy chwalą rozciąganie :) gratuluję startu w połówce :)

      Usuń
    2. Kurcze, po połówce myślę o następnych, a za dwa lata o królewskim dystansie:) dzięki:)

      Usuń
    3. i o to chodzi!!!! a bardziej biega!

      Usuń
  5. już nawet nie wyobrażam sobie biegania bez rozciągania "po". i moje nogi chyba też nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie można poprzestać na samych nogach - barki, ręce to też wymaga rozciągania po bieganiu :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa