2 kwietnia 2014

Dziś mam urodziny

Straciłam głowę dla triathlonu fot. Ada
Z jednej strony uwielbiam mieć urodziny. Jestem wtedy w centrum uwagi, dostaję prezenty. Z drugiej strony te okropne podsumowania co się udało co nie. Za tym już tak bardzo nie przepadam. To znaczy, wszystko zależy…od roku, który mija.

Ponieważ są moje urodziny napiszę tylko o jednej złej rzeczy a cała reszta będzie dobra. Taki dzień, że to ja decyduję! Zła była porażka w Berlinie. A dobre, o to cała lista:
·      Brak poważnych kontuzji (bo ostatnio pęknięty palec się nie liczy),
·      2 miejsce w Międzylesiu na 5K (open)
·      2 miejsce w Madrycie na 5K (open kobiet)
·      1 miejsce na Ursynowie na 5K (open kobiet),
·      4 miejsce w Falenicy na 6.6K (open kobiet),
·      debiut w roli prowadzącej warsztaty kulinarne (z relacji uczestników wynika, że udany),
·      kilka wystąpień telewizyjnych i radiowych,
·      dużo drukowanych tekstów,
·      jeszcze więcej tekstów w Internecie,
·      założenie i prowadzenie grupy biegowej KGB,
·      ukończenie kursu na Harvardzie (Science&Cooking),
·      nauczyłam się pływać (teraz praca nad techniką i wytrzymałością).

To była taka lista tylko o mnie, dla mnie jednak w ciągu ostatniego roku zmieniło się więcej. Zrozumiałam dwie rzeczy jestem w stanie więcej trenować i więcej pracować. Z tym pierwszym idzie mi lepiej niż z tym drugim. Jednak zmieniam się! Im mniej czasu a więcej do zrobienia tym lepsze efekty.

Poznałam wielu cudownych ludzi. Większość związana ze sportem, zwiedziłam trochę miejsc, zjadłam wiele pysznych dań, dużo się nauczyłam w kwestii gotowania…

To chyba tyle, co było to było. Co mam poprawić to wiem i to zrobię. Teraz robię kolejny kurs, tym razem na MIT i na razie nauczyłam się, że nie można mówić trzeba robić. Dlatego o planach będzie, które zrealizuję!

Za rok o tej porze będę miała już ukończone 4 triathlony, wygrane biegi na 5K i 10K, puchar w biegach górskich, zgrabniejsze nogi, mniejszy brzuszek...

Będę miała długie i śliczne włosy, ukończę wszystkie kursy na które się zapiszę.

Napiszę dużo dobrych tekstów, zmontuje fajne filmiki. Będę się jeszcze więcej uśmiechać….

To będzie pracowity rok, zamierzam go dobrze wykorzystać. 

A dziś muszę jeszcze: pracować, zrobić obiadokolację, kupić tort (nawet w planach nie mam nauki pieczenia, zostanę przy gotowaniu)….wyspać się przed jutrzejszym treningiem….

Włosy potargał wiatr fot. D.Szymborska




6 komentarzy:

  1. Dobry rok był nie ma co mówić :)
    Najlepszego w dniu Urodzin
    I spełnienia tych wszystkich planów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze może być lepiej, a co było to było! Dziękuję za życzenia!

      Usuń
  2. Najlepszosci! Zdrowia, wytrwalosci i pogodnego nieba nad glowa :-)
    Urodzinowe usciski x

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyłączam się do życzeń! Koniecznie napisz co fajnego znalazłaś w prezentach. Mnie zaległy prezent urodzinowy wpadł w ostatni weekend - "GoSportowy" pas z bidonem. Sama wybrałam akurat ten, bo oprócz bidona ma całkiem pojemną kieszeń. Bidon może nie wyjmuje się łatwo, jednak z drugiej strony nie ma strachu, że gumka, która go podtrzymuje rozciągnie się, albo urwie, bo... nie ma takiej.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa