20 lutego 2013

Chleb Sklep na Puławskiej

Chleb Sklep fot. D.Szymborska


Zastanawiam się czy zacząć od plusów czy od minusów. Efekt pierwszeństwa, czy świeżości? 

Zaczynam od dobrych stron, bo nie lubię jak ktoś od początku narzeka. Bardzo miło mi się z G. rozmawiało, siedziałyśmy przy dużym oknie i patrzyłyśmy się na Puławską. Dobrze było chwilę poplotkować. Jogurt w słoiku był całkiem smaczny. Ehh to chyba było na tyle jeżeli chodzi o plusy.

Teraz ciemna strona, kawę i herbatę dostałyśmy w jednorazówkach, kanapkę i drożdżówkę zaserwowano na styropianie. Łyżeczka do jogurtu była plastikowa…. Trochę więcej oczekiwałam od miejsca, o którym naczytałam się w sieci jakie to super nie jest… Obsługująca nas pani była przemiła to prawda, ale drożdżówka, którą zjadłam była po prostu zwyczajna. Kupiłam jeszcze bagietkę z oliwkami i może ona okaże się hitem, bo z pewnością atutem miejsca nie jest brak łazienki! A bym zapomniała porcelanowy  był talerzyk przykrywający kartonowy kubek…

Tyle narzekania, cieszę się że zjadłam w miłym towarzystwie śniadanie, ale myślę, że więcej tam nie przyjdę….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa