8 lutego 2013

Stołówkowe menu wersja 5 - dzienny jadłospis

Kiełbaska po kuligu fot. D.Szymborska
Wieczorem padłam, dlatego teraz rano przed treningiem wklejam kolejny jadłospis. Najmniej zdrowy z całego mojego tygodnia. Pączek i kiełbasa z grilla. Ale po kolei: śniadanie – sałatka, wędlina i ser, niepotrzebnie sobie nałożyłam masło bo chleba nie było bo tak sypało przez całą noc, że nie dowieźli. Obiad zupa, na drugie szaszłyko kotlet i znów dobre buraki, pączek. Potem kolacja po kuligu, kiełbaska, którą odchorowałam. A jeszcze na treningu zjadłam pół batonika. Dużo piłam: kawa, dwie herbaty, woda, izotonik. I już tak bardzo tęsknię za makaronem!!! Ile kalorii zjadłam? Pączek to około 300, ½ batonika to pewno ze 150, a reszta? 2000kcal? Więcej? Nie wiem.

Śniadanie fot. D.Szymborska

Zupa fot. D.Szymborska

Drugie danie fot. D.Szymborska

Pączek fot. D.Szymborska



1 komentarz:

  1. Zaniedbałam Cię... Zwariowany czas... Kiepski czas... Poczytam poprzednie wpisy, bo ciekawa jestem jak na obozie.
    Siłaczko....

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa