14 lutego 2013

Walentynki biegowe część pierwsza – śniadanie




Owsianka a co! Ale nie byle jaka, z tartym jabłkiem i sercem z orzeszków! 

Potem to się lepiej biega….choć ja dziś to jeszcze mam degustację wina w planach…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz