23 lutego 2013

FBF II – podsumowanie

Rozgrzewająca kawa po bieganiu - początek FBF II fot. J.

Kolejny, drugi Food Blogger Fest za mną. Było inaczej. Zacznę od dobrych rzeczy bo przecież nie o narzekanie tutaj chodzi. Były identyfikatory, takie do indywidualnego wpisywania. Dzięki temu wiedziałam z kim rozmawiam, mogłam szukać znajomych nazw blogów do których nie zawsze umiałam przyporządkować twarz. Zapisałam się tylko na konferencję, dlatego o warsztatach nic nie napiszę. Pozostając przy dobrych rzeczach, bardzo miło było spotkać znajome osoby, poznać też tych z którymi mailowałam od pewnego czasu. Takie „spędy” są fajne bo tak to jakoś nie umawiam się z ludźmi poznanymi w sieci. 

Tyle dobrego, z racji, tego, że to druga edycja to nie umiem i nie chcę uniknąć porównań do pierwszego spotkania. Gdzie były pyszne torty, wino i atmosfera wymiany informacji a nie łypania na poczynania „konkurencji”. Jestem w tej dobrej sytuacji, że gotowanie jest blogowanie o jedzeniu to tylko część mojego bloga. Bo przecież chodzi o paliwo do biegania, troszkę też o dobre wino z którym życie jest przyjemniejsze. W porównaniu do pierwszej edycji było znacznie więcej ludzi, to zawsze cieszy, inna sprawa, że ci, którzy przyszli później siedzieli na korytarzu i tam słuchali i patrzyli na telebim. Największym minusem dla mnie było podporządkowanie konferencji sponsorom. Rozumiem, nie płaciłam wpisowego ale moim zdaniem sponsor zażyczył sobie za dużo (a może tyle po porostu dostał – tego nie wiem). Do domu wróciłam z torbą przypraw i przepisami w których są błędy! Zwróciłam na to uwagę bo na jednej z prezentacji Laura (kiedyś razem filetowałyśmy ryby) mówiła na co patrzeć w przepisach w książkach kucharskich….

Myślę, że za rok znów się zapiszę. Bo a) miło będzie znów spotkać gotujących i gotujące b) z pewnością kogoś poznam w sieci i będzie okazja do poznania w rzeczywistości mniej wirtualnej c) jak się było na pierwszych dwóch konferencjach to trzecia jest naturalną kontynuacją d) organizatorzy wysłuchali uwaga – pojawiły się identyfikatory, przerwa była dłuższa to może i mniej będzie marketingu znanej marki…..

FBF II fot. J.

Przyprawy z przepisami fot. D.Szymborska


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa