28 lutego 2013

Chianti w świeżym makaronie


Chianti z makaronem fot. D.Szymborska


 Kolejny świeży makaron. Zmówiłam też jedną paczkę (250g) świeżego makaronu z winem. Gdy tylko otworzyliśmy opakowanie w kuchni zapachniało winem. Czy to było chianti to nie dam się za to pokroić, czerwone i włoskie z pewnością. Do tego coś neutralnego. Prawie neutralnego, bo do kurczaka smażonego na maśle dodaliśmy domowe pesto. Wyszło ciekawie i świeżo. Jednak świeży makaron to coś pysznego, trzeba pomyśleć o maszynce. Wtedy to będzie można eksperymentować z dodatkami do makaronu (jako ciasta i nie tylko). Przepis na makaron z kurczakiem i pesto był już wiele razy na blogu, ten makaron był po prostu inny. A  tagliatelle wciąż czeka w lodówce….plan jest taki by był z łososiem…ale o tym jak już je zjemy.

Smacznego biegowego! 

3 komentarze:

  1. Mmm... Aż się zrobiłam głodna :) Ale pysznie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  2. A my dziś właśnie jedliśmy owo tagliatelle, z sosem z pomidorków cherry (słodkich, pełnych sycylijskiego słońca - z eksperymentalnego kartonu z warzywami, taki smak pomidorów w zimie, to jest coś!), krewetkami, oliwą, ziołami, czosnkiem... Improwizacja, prościzna, błysk i wyszło b. smaczne danie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sąsiadko:) to się będę dopisywać do kolejnego zamówienia:) tym bardziej, że TE pomarańcze były REWELACYJNE!

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa