16 lutego 2013

1st Annual Tasting of Portuguese Wines – porażka


1st Annual Tasting of Portuguese Wines fot. D.Szymborska



Zacznę od tego, że uważam, że portugalskie wino jest naprawdę dobre, bywa rewelacyjne a z pewnością jest ciekawe. Niestety w czasie wczorajszej degustacji organizatorzy wyszli z innego założenia, wybrano 23 wina. W tym, moim zdaniem dwa może trzy zasługiwały na uwagę. Dwugodzinne seminarium. Czyż nie tego szukamy gdy chcemy poznać wina z jakiegoś kraju? Seminarium w czasie, którego poznajemy najlepsze wina od poszczególnych producentów. Tyle, że tym razem nie wiem kto i na jakiej podstawie dopierał uczestników 1st Annual Tasting of Portuguese Wines. Bo wina były delikatnie mówiąc nieciekawe a mniej delikatnie – tragiczne. Wino to jedno a organizacja to drugie. 15 minut opóźnienia a potem jakiś obłęd,  błędy na slajdach, tempo degustacji takie, że prowadzący miał coś innego w kieliszku niż uczestnicy, do tego podawane informacje nie wykraczały poza to, co w katalogu. Katalog sam w sobie naprawdę śliczny. Myślę, że gdybym przyszła na samą degustację dowiedziałabym się dużo więcej, a tak seminarium jak dla mnie było pokazem win supermarketowych albo takich do gotowania.  Z 23 degustowanych napiszę tylko o kilku, bo reszta nie zasługuje na uwagę.

2 wino w czasie seminarium – Casa de Senra, 2012, White Vinho Verde, 100% Loureiro. Ciekawy kwiatowy zapach, perfumowany nos, proste szybkie wino, lekkie i orzeźwiające. Czuje się młodość, zielone wino w dobrym stylu.

8 wino to było Pontval Touriga Nacional&Trinicadeira, 2011, Touriga Nacional i Trincadeira. W nosie stare tkaniny, pachniało jak pasta do podłogi w muzeum, brakowało tylko kapci by się poślizgać, usta już nie tak ciekawe ale i tak interesujące.

12 wino to zupełnie inny koncept. Winnica nie produkuje wina z wizją, pasją, sztuką. To produkt pod klienta. Badania marketingowe, efektem jest tanie, stołowe wino, które ma trafiać w gusta danego kraju. Producent ciekawie opowiadał o tym, że co innego jest ważne w Brazylii a co innego w Chinach (kolor wina). Wersja polska to wino niesmaczne dla mnie. Może nie pasuję do wyników badania – lubię inne wino iż Polacy? Bastardo Red, Aragonez, Castelao, półwytrawne. Wylałam do cooler’a.

Po degustacji była chwila na spróbowanie pysznych serów, oliwy i innych i tutaj było przyjemnie i pysznie.

1st Annual Tasting of Portuguese Wines fot. D.Szymborska

Add caption


4 komentarze:

  1. Jesli wino niezachwycajace, to nie zazdroszczę. Ale szynki tak!!! Uwielbiam jamon serrano. Od Świąt stała taka w mojej kuchni ale juz został jeno stojak:( Pies dumny chwalił sie psom z sąsiedztwa pachnącą wędzoną kością.
    Wyszłabym do ludzi na degustację jakąś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) niezła opowieść! u nas nie ma miejsca na taką nogę:(

      Usuń
  2. Nie wiem czy widziałaś, ale w nowej Olivii polecają Twój blog ;-) Chociaż jeszcze sprawdzę, czy to na pewno ta gazetka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie widziałam:( zerknę w poniedziałek! dzięki za njus:)))

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa