28 stycznia 2014

Karczochy dają siłę - DIETA TRI

Makaron z karczochami, kurczakiem, orzeszkami pinii i ziołami fot. D.Szymborska
Teoria brzmi: nie zjesz wystarczającej ilości węglowodanów, nie będziesz mieć siły na trening. I co? No przecież wiem o tym. I co? I nic, w niedzielę nie zjadłam i w poniedziałek zdechłam po 400m na basenie. Tym sposobem szybciutko przeszłam do praktyki. Wczoraj był makaron i dziś miałam siłę i na basen i na bieganie. Teraz nie mam siły na nic, ale to już nie kwestia braku węglowodanów tylko regeneracji i odpoczynku przed jutrzejszym bieganiem.

Karczochy to sprawdzony składnik makaronu, który dodaje energii. Serca karczochów są bogate w witaminę C, zawierają cukier inulinę, którą mogą jeść chorzy na cukrzycę. Karczochy są też źródłem flawonoidów, czyli bardziej po ludzku przeciwutleniaczy. Jakby tego było mało to karczochy jeszcze redukują poziom cholesterolu, doczytałam też, mają właściwości przeciwdrobnoustrojowe. Nic tylko jeść karczochy! Zdrowa zawartość to jedno a dobry smak to drugie. Ja to często wybieram „to drugie”, a jak przy okazji jest zdrowiej i dietetycznie to super.

Zanim przepis to jeszcze pomysł na przygotowanie. Jeżeli chcemy makaron zjeść wieczorem po treningu, nie planujemy kłaść się spać o 3 nad ranem – by odczekać przepisowe 3h od posiłku to: przed treningiem przygotowujemy wszystkie składniki (kroimy, odcedzamy) i umieszczamy w mieseczkach. A potem jest już tak jak w telewizji – wchodzimy do kuchni, z uśmiechem wyciągamy z lodówki mieseczki i tylko siekamy zioła. Potem jest inaczej niż w telewizji – spokojnie siadamy i zjdamy! Smacznego biegowego i sportowego wszystkim!

Składniki (dla 4 osób):

·      350g makaronu (tak, tak teraz jem mniej),
·      słoik z marynowanym sercami karczochów (w oliwie),
·      duża garść pomidorów w oliwie,
·      4 ząbki czosnku,
·      2 suszone chilli,
·      300g filetu z piersi z kurczaka,
·      50g orzeszków pinii,
·      świeża bazylia i tymianek,
·      oliwa, pieprz i sól, opcjonalnie pół łyżeczki masła.

Przygotowanie:


Filet z piersi kurczaka kroimy w kostkę, doprawiamy i smażymy na oliwie. Jeżeli tak jak ja potrzebujemy tego maślanego smaku to dodajemy dosłownie pół łyżeczki – wystarczy a będzie pyszniej. Kurczaka przekładamy do miseczki, dbając o to by nie nalać do niej pozostałej po smażeniu oliwy. Karczochy starannie odcedzamy, kroimy. Podobnie z suszonymi na słońcu pomidorami. Czosnek i chili siekamy. Teraz pora na uprażenie orzeszków pinii (na teflonowej patelni, bez dodatku tłuszczu). To zrobimy przed treningiem. Po – wstawiamy wodę do gotowania, na dużej patelni rumienimy na oliwie czosnek z chilli, dodajemy wszystkie składniki, delikatnie mieszamy. Garść bazyli i trochę tymianku siekamy. Zioła dodajemy pod sam koniec. Odcedzamy makaron, mieszamy wszystkie składniki, nakładamy na talerze i posypujemy orzeszkami pinii. Jest pysznie, są karczochy jest energia na trening!

a tu przypominam:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa