3 stycznia 2014

Dżender w triathlonie

Fragment okładki 220Triathlon numer 6
W przyszłym tygodniu organizatorzy największego triathlonu w Polsce przedstawią ambasadorki biegu. Zmiana duża, bo jak łatwo się domyślić ambasadorki będą kobietami. W zeszłym roku byli tylko ambasadorzy.

Przeglądając fora internetowe o triathlonie znalazłam wiele postów zawodników cieszących się, że kobiety też zaczynają startować w zawodach. Pojawiały się zdania o „paniach w triathlonie”, o tym jak to fajnie, że „kobiety podejmują wyzwania”. Super prawda?

A mnie takie wypowiedzi bardzo denerwują, bo co ma moja płeć do tego w jakich zawodach startuję?

Mam taki sam limit czasu jak „panowie w triathlonie”, takie same nagrody (to często wyróżnia TRI od zawodów biegowych, gdzie organizatorzy argumentują, że z racji mniejszej ilości startujących kobiet, konkurencja jest dużo mniejsza i nagrody pieniężne też).

Nie czuję się jak słabsza płeć! Chciałam przebiec maraton – przebiegłam, chciałam pływać w rwącej rzece w Pirenejach pływałam, chciałam skoczyć ze spadochronem skoczyłam….i tak można długo wymieniać. Nikt się nie dziwił, nikt mnie specjalnie nie traktował. Chciałam to, to robiłam.

Dlatego drodzy „panowie w triathlonie” dziękuję za miłe przywitanie ale go nie potrzebuję! Trenujemy tak samo ciężko, mamy takie same cele. 

Widzimy się na starcie i na mecie.

Tekst pisałam z przerwą na jedzenie i sprzątanie, poszłam też wyrzucić śmieci. Sprawdziłam listy a tam czekała na mnie przesyłka od E. „Triathlon for women”….a w nim moda tri, świetne przepisy i dużo technicznych rad, nie wspominając o dużej ilości danych technicznych dotyczących rowerów….


TRI jest dla trenujących i E. wiedząc to wyszukała w Londynie specjalistyczną gazetkę, w której nikt nie pisze o mnie jako o "pani" tylko jako o "zawodniczce"! Dzięki E. mam co czytać a wkrótce będzie też recenzja tego pisma.

1 komentarz:

  1. Rozumiem Twoje stanowisko, bo ja, jako kobieta też podejmuję wyzwania i nie muszą się one wiązać ze sportem, wystarczy że jest to coś, czego faceci nie robią, bo uważają za niemęskie, albo nie wiedzą jak się za to zabrać. Zaś specjalne zaznaczanie tego jest co najmniej śmieszne, a wręcz zakrawa o szowinizm. Jednak z drugiej strony różnic fizycznych danych nam od Natury nie przeskoczysz, chyba że zaczniesz faszerować się sterydami - jak mawia mój dziadek "wyżej d**y nie podskoczysz" i facetom nie dorównasz.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa