25 stycznia 2014

Odpowiedzialne bieganie – dlaczego nie startuję dziś w Falenicy

"Śniadanie" fot. D.Szymborska

Nie, nie przestraszyłam się temperatury. Startowałam już w zawodach na 10K przy minus 18. Przestraszyłam się tego, że bardziej się rozchoruję.

Nie jestem chora, ale nie jestem też zdrowa. Taki stan z pogranicza. Nie lubię tego. Dlatego wypiłam aspirynę, świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy, biovital. Będzie dobrze. Po południu pójdę na spinning. Mała podmianka treningów, pobiegam jutro.

Na czym polega odpowiedzialne bieganie na tym, żeby umieć zrezygnować. Oj jak tego nie cierpię. Jednak bardziej nie cierpię tego, jak wypada mi tydzień z treningów.

Odpowiedzialne bieganie (dla mnie) polega na:

·      nie startuję w zawodach, gdy mam kontuzję albo podejrzenie, że kontuzja właśnie się zaczyna. Wiem, że nie zabiegam, wiem, że będzie tylko gorzej. Wiem, że może to mnie „kosztować” nie tylko nieudany start w zawodach ale też brak możliwości startowania w kolejnych kilku zawodach,
·      nie startuję w zawodach gdy jestem trochę chora (to przypadek z dzisiaj) bo będę bardzo chora,
·      Umiem nie dokończyć treningu gdy czuję, że coś się „psuje” w moim organizmie,
·      Nie popadam w hipochondrię,  to, że coś mnie boli oznacza, że solidnie trenowałam, to, że mnie bardzo, bardzo boli oznacza, że coś jest nie tak,
·      Robię badania krwi, powinnam co 3 miesiące, robię tak co 5, bo jakoś tak wychodzi,
·      Łykam witaminy i piję biovital, staram się pić codziennie sok ze świeżych owoców, co jem to wiadomo bo o tym piszę codziennie,

Takie mam zasady. Jest mi ciężko. Nie cierpię gdy coś nie idzie po  mojej myśli. Nienawidzę chorowania. Odpowiedzialne bieganie kosztuj dużo nerwów. Tak, moich i bliskich pewno też. Bo jestem bardzo drażliwa gdy tak jak dziś nie biegnę w Falenicy.

Wiem co tracę: super atmosferę, chuchanie na starcie. Bolące od zimnego powietrza płuca, czerwony nos, radość z przebiegnięcia linii mety, plotki ze znajomymi. To dziś tracę. Zyskuję szybsze wyzdrowienie, możliwość zamienienia treningu. Nie jest źle, a będzie tylko lepiej…


3 komentarze:

  1. podziwiam i uczę się od Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  2. powinnam częściej robić badania krwi.. na co zwracasz szczególną uwagę je robiąc?

    OdpowiedzUsuń
  3. O, Biovital to my pijemy i również polecam! Oczywiście Falenicę pobiegliśmy i jadąc autem na miejsce grubo się zastanawialiśmy co my najlepszego robimy - ale nie ma ryzyka, nie ma zabawy. Było ryzyko, była zabawa i była wygrana z samym sobą, a co najważniejsze - niczego nie robiliśmy na siłę. Za to wracając jednocześnie na głos powiedzieliśmy: "gdyby mi rok temu ktoś powiedział...".

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa