30 lipca 2014

Opaska FITBIT FLEX – recenzja

Pierwsze testy FITBIT trwają fot. D.Szymborska

Mam nowy gadżet. Od niedzieli noszę na ręce opaskę FITBIT FLEX. Po co? Głównie dla zabawy ale też po to by monitorować moje aktywności, jedzenie, picie i sen (tej ostatniej funkcji – monitorowania snu nie udało mi się jeszcze aktywować w bransoletce).

Żeby nie skakać z tematu na temat opiszę: wygląd, funkcje, obsługę, zalety i wady bransoletki. Kolejny wpis poświęcony FITBIT FLEX będzie po kilku tygodniach (jeżeli oczywiście tyle będę się „bawić” bransoletką), bo nie wiem czy zapał mi nie minie. Zanim opis to cena cacka – w granicach 100USD (w US, czyli jak doliczymy cło i przesyłkę to około 500PLN), czyli nie mało. A teraz o tym co za tą cenę dostajemy (albo co ja dostałam).



Wygląd – cóż szału nie ma. Do tego trafił mi się chyba najmniej atrakcyjny kolor, choć z drugiej strony pasuje do wszystkiego – bo z niczym „się nie gryzie”. Bransoletkę noszę – non stop – od niedzieli nie mam żadnych uczuleń. Plastik jest miły w dotyku a diodki ładnie mrugają. Co ważne bransoletka jest wodoszczelna – mogę w niej nie tylko brać prysznic ale też chodzić na basen. W opakowaniu są dwie plastikowe bransoletki tak by dobrać rozmiar odpowiedni do grubości przegubu – ja wybrałam wersję większą tylko zapięłam na przedostatnią dziurkę. Mocowanie bransoletki jest mocne, ani razu nie odpięła się ani nie poluzowała. Moduł FITBIT włożony do bransoletki nie wypada, nie przesuwa się. Lampki są w jednym kolorze, zmienia się ich ilość i rozmieszczenie.

Funkcje – o tego jest całkiem sporo. Po pierwsze bransoletka mierzy kroki. Po drugie jak zainstalujemy aplikację FITBIT w telefonie to włączając GPS możemy też uruchomić funkcję ćwiczenia – bransoletka wtedy uwzględni naszą trasę i pokaże to na mapie wraz ze średnią prędkością jaką osiągnęliśmy. Bransoletka też mierzy naszą aktywność ruchową i pokazuje ile kalorii spaliliśmy (moja ulubiona funkcja), dodatkowo bransoletka jest też wyposażona w możliwość monitorowania snu – tutaj nie mogę nic o tej funkcji napisać bo nie udało mi się jej do dzisiaj (bransoletkę noszę od niedzieli) jej włączyć. Pracuję nad tym! Obsługując aplikację w telefonie można określić ile się chce schudnąć lub przytyć i potem wpisując co się zjadło – bogata ilość produktów w aplikacji, monitorujemy ile kalorii zjedliśmy. Ustawiłam sobie za cel chudnięcie 0.2kg na tydzień – aplikacja wylicza ile powinnam zjeść, a ja grzecznie wpisuję ile czego zjadłam. Dodatkową funkcją jest monitorowanie ile wody się dziennie wypija. Tutaj mam lepsze wyniki niż w trzymaniu diety!

Obsługa – bransoletkę bez problemu połączyłam (bluetooth) z wcześniej ściągniętą aplikacją (z Apple Store), wprowadziłam swoje dane, cele (chudnięcie). Nie udaje mi się włączyć monitorowania snu, coś o czym w sieci czytałam, że jest super opcją tej bransoletki!

Zalety – wodoodporna, nie powoduje uczuleń, pierwszy raz ładowałam w niedzielę a dziś po 4 dniach cały czas działa. Będąc systematyczną i wprowadzając co zjadam nareszcie monitoruję ile kalorii dostarczam swojemu organizmowi, to samo dotyczy wypijania wody.

Wady – nie monitoruje snu (bo nie umiem włączyć). Bransoletka zupełnie nie radzi sobie z innymi aktywnościami niż bieganie (można jeszcze wybrać spacer i wspinaczkę). Nie „widzi” ani treningów kolarskich ani tego jak pływam. Efekt – nie mam aktywności fizycznej wpisanej w aplikacji mając dwa treningi jeden na basenie drugi na rowerze.

Dziś od 6.45 do 10.23 spaliłam 831 kcal, niestety bransoletka nie policzyła treningu na basenie



Na razie to tyle, zobaczę ile czasu zabierze mi całkowite „rozpracowanie” FITBITa bo myślę, że jeszcze dużo opcji z których jak na razie nie korzystałam!

5 komentarzy:

  1. Wystarczy szybko kliknąć dwa razy w opaskę, a przechodzi w stan uśpienia, da o tym znać wibrując i zapalają się wszystkie diody. I tak samo gdy wstajemy rano, stukamy i jak zawibruje to znaczy, że jest poza stanem uśpienia :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak robię i nic :( od 4 dni nie śpię według mojej opaski :)

      Usuń
    2. A próbowałaś stukać aż zawibruje? U mnie czasami właśnie to działało... A może po prostu masz wadliwą.

      Usuń
    3. próbowałam, doczytam jeszcze jak zresetować albo może poczekam aż się rozładuje i zacznę od nowa....bo jestem ciekawa co z tego monitoringu snu wyniknie!!!

      Usuń
  2. U mnie podwójne puknięcie nie zadziałało, za to kilkakrotne szybkie tak. :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa