9 lipca 2014

Ochrona przed słońcem – przegląd kremów, olejków i emulsji dla biegaczy i triathlonistów

Moje "specyfiki" na słońce fot. D.Szymborska
Nogi mam opalone jak zebra – białe stopy i łydki (bo buty + opaski kompresyjne) potem część ładnie opalona, do brzegu króciutkich spodenek. Góra też ciekawie – po części odciśnięty trisuit ale też śliczny biały „rękawek”. Kark nie spieczony, buzia opalona z lekkim elementem oczu pandy (okulary słoneczne). W normalnych ciuchach wygląda to zwyczajnie, ale już na basenie – cóż słowo ciekawie chyba najlepiej opisuje stan mojej opalenizny.

W łazience znalazłam aż 6 specyfików do opalania. Każdy inny, niektóre fajne na treningi biegowe inne mniej, wreszcie takie, które bym odradzała triatlonistom. Ponieważ kupowałam je w różnym czasie, to podaję aktualną cenę z Internetu, żeby można było porównać jakość do ceny, a zastosowanie każdy sobie wybierze, do jakiego sportu potrzebuje.

ZIAJA – Sopot UN SPF 20 UVA+UVB, wodoodporna, 150ml, cena 15 PLN

Najzwyklejszy krem, zwany emulsją do opalania. Świetnie nadaje się na wycieczki ale już do biegania nie za bardzo bo jest ciężki i w moim odczuci pocę się nie tylko z upału ale bardziej, dlatego, że skóra nie oddycha. Tani kosmetyk, tylko nie dla biegacza i nie dla triathlonisty.

DAX - Sun Krem Ochronny na słonce dla dzieci i niemowląt, SPF 30 UVA UVB, 75ml, cena 16 PLN

Świetny krem na twarz i kark gdy wiemy, że będziemy biegać w nasłonecznionym miejscu. Pomimo ciężkiej konsystencji nie miałam poczucia, że pocę się dodatkowo. Krem się ciężko wciera w skórę. Dobry dla biegaczy, którzy nie chcą mieć czerwonych nosów!

AA - Ochrona Przeciwsłoneczna Spray, SPF 30 UVA UVB, 150 ml, cena od 23 do 30 PLN (promocja w Biedronce)

Coś rewelacyjnego jeżeli chodzi o wchłanianie. Wystarczy się spryskać, i lekko rozsmarować, skóra pozostaje nawilżona. Wysoka ochrona. Idealny dla biegaczy, którzy chcą potruchtać po plaży. Zupełnie nie nadaje się dla triathlonistów – gdy się nim nasmarowałam pod piankę do pływania, zdejmowanie BlueSeventy trwało wieki i miałam poczucie, że pianka jest przyklejona do ciała! Dodatkowo dostałam uczulenia – 50% szans, że po tym spray a 50% że po wodzie otwartej. Więcej się nim nie smaruje, a szkoda, bo bardzo mi się podobał a spray jak w dezodorancie to super bajer.

Dax - Sun fotostabline filtry SPF 15 UVA UVB, olejek do opalania, 150 ml, cena 23 PLN

Jak dla mnie hit triathlonistki! Idealny pod piankę! Na dystansie sprint nic mnie nie spiekło! Łatwa aplikacja, konsystencja oliwki, do tego ładnie pachnie i nie miałam żadnych uczuleń. Sprzedawczyni w drogerii mi go doradziła, jak wytłumaczyłam jej, że zależy mi na czymś podobnym do oliwki, a jednocześnie, żeby dawało ochronę przed słońcem. Działa! Dla biegaczy też świetny, z malutkim ale, które tak bardzo triathlonistom nie przeszkadza bo są albo w kasku albo w czapeczce ewentualnie z daszkiem – buzia się bardzo świeci!

Garnier - Delial Ambre Solaire 25 FPS Spray Protector Hidracion 12h, 300ml, cena 60 PLN

Super krem dla biegaczy, którzy chcą biegać w słońcu. Skóra oddycha, wysoka ochrona przed promieniami słonecznymi. Ślicznie pachnie, pod piankę nigdy go nie stosowałam w czasie przebieżek po Pirenejach czy na przy plaży w Hiszpanii zdał egzamin. Trochę ciężko się wkremowuje ale warto sobie zadać troszkę trudu by nie mieć czerwonego karku!

Lirene – mleczko chroniące przed słońcem, 20SPF UVA UVB, 200ml, cena 20 PLN

Kiedyś kupiłam bo nie chciałam mieć uczuleń, a kosmetyki, które są rekomendowane jako te dla dzieci z reguły mniej mnie uczulają. Uczulenia nie dostałam ale zapach gumy do żucia w tak słodkiej wersji jest dość męczący. Chroni przed słońcem ale frajdy ze smarowania nie ma, wygodny krem bo w sprayu. Pod piankę nie stosowałam, nos nie spieczony po nasmarowaniu buzi. Krem ma same zalety – nie jest ciężki, szybko się wchłania, ma nawet różowy kolor tylko ten mdląco słodki zapach.




A o kosmetykach do wcierania po treningu albo zawodach w pełnym słońcu to będzie w oddzielnym poście, najpierw muszę je poznajdywać w łazience bo nie mam pojęcia (z wyjątkiem jednego, nowego kremu) gdzie je upchnęłam…..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa