3 października 2013

UGOTOWANI i ja – czekam na wynik castingu


Tu było zdjęcie (ekipy TVN i mnie) ale na prośbę TVNu je usunęłam (miło, że czytają mój blog, tylko nic nie mówili, że wolą pozostać anonimowi, a zdjęcie było robione z informacją, że zostanie opublikowane na moim blogu).

Uff. Krewetki wyszły świetnie. Miały być z makaronem ale okazało się, że mam 4 minuty na podanie dania. Trzeba było wybierać niczym w Top Chef. Zatem Black Tiger na zielono czyli wielkie krewety z czosnkiem, chilli i pietruszką na maśle z białym winem, z płatkami parmezanu. Do tego Riesling. Tak, tak nie obeszło się bez wina. Pewno mogłam krócej wąchać i napowietrzać to bym miała więcej czasu na gotowanie ale wino też jest ważne. Było w odpowiedniej temperaturze i pasowało do dania.

Tyle o jedzeniu, wcześniej dłuuuga rozmowa przed kamerą. Ugotowana jestem!!!! Do połowy października muszę czekać na wyniki castingu.

Dziś świetnie się bawiłam i mam nadzieję, że reżyser programu lubi bieganie, dobre jedzenie, wino i uśmiechniętą maratonkę!

Trzymacie kciuki prawda?


Nie zdążyłam ze zdjęciem niezjedzonego....ehhh fot. D.Szymborska

Dzięki Gośka za pożyczenie kuchni, posprzątałam:) fot. D.Szymborska

1 komentarz:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa