19 października 2013

Frankfurterki gotowane na parze czyli sobotni brunch

Brunch fot. D.Szymborska


Brunch. Lubię to słowo. Niepolskie, dziwnie brzmi ale świetnie opisuje połączenie śniadania z lekkim obiadem. Czyli dokładnie to, co po dłuższym sobotnim wybieganiu trafia na nasz stół.

Zaczynamy zabawę z gotowaniem na parze. Mamy fajny garnek to będziemy go wykorzystywać! Inauguracja specjalnej wkładki do garnka miała miejsce dziś – frankfurterki wyszły pysznie. Pełniejszy smak, lepsze po prostu. Do tego precel zapiekany z serem w piekarniku, cząstki pomidora malinowego. I obiadośniadanie zjedzone. Kawa, woda mineralna i cały weekend przed nami….

Świeci śliczne, zimowe słońce…..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa