24 października 2013

Węgierskie gołąbki w czerwonej kapuście

Czerwone gołąbki fot. D.Szymborska


Po pierwsze to nie jest przepis dla tych, którzy nie mają zbyt dużo czasu. Po drugie to nie jest przepis dla tych co nie chcą jeść tłustych rzeczy. Po trzecie to jest przepis dla tych, którzy lubią kuchnię węgierską, nie boją się użyć smalcu i wiedzą jak blanszować czerwoną kapustę.  Po czwarte to jest przepis dla tych, co pragną zaimponować domownikom albo popisać się na imprezie – danie prezentuje się świetnie i może sobie spokojnie czekać na podanie w piekarniku. Przepis inspirowany tym, który znalazłam Przewodniku Kulinarnym Pascala  - Węgry. Inspirowany to dobre słowo, bo w tej książce kucharskiej są zdjęcia i pobieżne opisy jak dane danie przygotować.

Składniki (dla 6 osób):

·      800g mielonej wieprzowiny,
·      czerwona kapusta (główka),
·      600g ugotowanych ziemniaków,
·      1 papryka czerwona,
·      2 cebule (słodkie),
·      0.5l białego wina (wytrawnego),
·      1 szklanka rosołu,
·      4 ząbki czosnku,
·      sól i pieprz.

Przygotowanie:

Warto zacząć od zblanszowania liści kapusty. Jak to zrobić najlepiej to nie wiem. U mnie zadziałało włożenie główki kapusty z wyciętą twardą częścią do wrzątku (woda wcześniej była osolona i lekko posłodzona. Gdy liście zaczynały odchodzić wyciągałam je z wody i przelewałam zimną. Odkładałam by czekały na zawijanie gołąbków. Wykrawałam też twarde części przed napakowanie farszu. Paprykę trzeba pokroić w drobną kostkę. Na patelni usmażyć i doprawić mięso mielone, dodać cebulę i starannie wymieszać. Ziemniaki ugnieść. Wymieszać z mięsem i cebulą dodać wina. Znów starannie wymieszać. Piekarnik nagrzać do 140 stopni. Zawinąć gołąbki – uwaga to wcale nie jest takie proste! Następnie ułożyć je tak by przylegały do siebie. Polać rosołem i posypać papryką. Piec około godziny. Smacznego! To idealny przepis na tą pogodę, gdy zimno, pada i nie ma słońca. Wesołe węgierskie danie, do tego inne gołąbki bo nie ryżowe!

Czerwone gołąbki fot. D.Szymborska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa