19 sierpnia 2014

Subiektywny test 4 bluzeczek rowerowych

Kolekcja różowości rowerowych i dwie najlepsze bluzeczki fot. D.Szymborska


Cóż wszystkie są mnie lub bardziej różowe. Nic nie poradzę na miłość do tego koloru. Gryzie się wprawdzie z rowerem ale co róż to róż!

4 bluzeczki, 4 różnych firm. Przetestowane w różnych warunkach, z wyjątkiem jednej ze wszystkich jestem zadowolona. Ceny (jedną dostałam w prezencie) 3 kupione na przecenach, widełki cenowe do 70PLN.

Firmy: Nakamura, 4F, Kellys, Berkner. Ponieważ nie jestem dobra w robieniu niespodzianek od razu napiszę, że najbardziej polecam Nakamurę i Kellys,  a 4F odradzam, ale o tym po kolei.




Najlepsza fot. D.Szymborska


Nakamura

Mój najświeższy zakup. Kolor – cóż najmniej różowy najbardziej czerwony. Kołnierzyk – jak polo, zapinana na zamek pod szyją, z tyłu 3 oddzielne, głębokie kieszonki. Na dole gumka z wstawkami anty ślizgającymi się, ściągacze przy rękawach, wykończenia odblaskowe. Super oddychająca, wygodna i nie nacierająca. Aktualnie moja ulubiona! Super leży, wygodne kieszenie z tyłu – można telefon w woreczku zapakować nie martwiąc się, że wypadnie.

Najgorsza fot. D.Szymborska


4F

Dobrze, że była bardzo przeceniona. Obecnie jest to tak zwana awaryjna bluzeczka, której mi zwyczajnie żal wyrzucić bo…jest różowa. Kołnierzyk wygodna, nie uciskająca stójka, nieślizgająca się gumka na dole, elementy odblaskowe. Z tyłu 3 kieszonki w tym jedna na zamek (mieści się telefon). Niestety materiał z tych ciężko oddychających. Możne na zimniejsze dni się nada. Wygląda bardzo ładnie ale można się w niej zapocić. Do tego jak się spocę to w tej bluzeczce wyjątkowo brzydko pachnę, a jak człowiek ma tak ze sobą więcej niż dwie godziny spędzić na siodełku to go to zaczyna męczyć.

Najlżejsza fot. D.Szymborska


Kellys

Bluzeczka do zadań specjalnych, jeżeli chodzi o upały i oddychanie. Najcieńsza, wydawałoby się najdelikatniejsza, ale dobrze znosi prania. Brak stójki, dobrze przylega, nie przesuwa się na plecach mimo, że nie ma wykończenia gumą na dole ani specjalnych ściągaczy na rękawkach. Z tyłu dwie obszerne kieszenie. Dla tych co za różem nie szaleją, pastelowe barwy, kobiece kwiatki i staranne uszycie. Bardzo przewiewna, super oddychająca.

Najstarsza fot. D.Szymborska


Berkner

Przedpotopowa bluzeczka z mojej szafy. Dowód na to, że droższe ciuchy rowerowe przetrwają wieki. Bluzeczka z fikuśnym zamkiem z boku szyi – średnio praktyczny bo rozpięty wygląda idiotycznie. Oddychająca z elementami odblaskowymi, na dole wykończona gumą, z tyłu jedna duża kieszonka zapinana na zamek. Materiał w dotyku wydaje się toporny ale dobrze się spisuje (nie tak jak Kellys ale też OK). Bluzeczka ma z 3 lata spokojnie, ładnie pachnie i nie ma problemu z jej dopraniem – coś co czasem zdarza się dobrym technicznym ciuchom – po prostu czas na wymianę bo nie da się ich doprać.

Więcej rowerowych bluzeczek nie mam, mam jeszcze górę do TRISUITu ale to zaliczam do innej kategorii niż bluzeczka rowerowa.


Nakamura i Kellys zdecydowanie do polecenia!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa