31 sierpnia 2014

BMW Półmaraton Praski – gratuluję życiówek i proszę o zwrot wpisowego

Medale, balonik KGB - przed startem i na mecie fot. biegaczki
Najpierw dobre rzeczy. KGB* spisało się na 5 medali! Gratulacje dziewczyny!!! Kasia zwana Kenijką pobiegła na 1.54 – wielkie gratulacje, Gabi, druga Kasia super zadebiutowały, a trzecia Kasia razem ze mną przegadała cały półmaraton. Wielkie gratulacje dziewczyny!!! Super robota w wakacje wybiegana i piękny medal na szyi! I plany na kolejne biegi!


To by było tyle z dobrych rzeczy. Teraz opis biegu. Większość KGB stała w strefie powyżej 2h, ruszyliśmy z ponad 11 minutowym opóźnieniem. Trudno. Dobiegłyśmy do pierwszego wodopoju i….nic nie było! Dziewczyny mocno zestresowane, ja zdziwiona! Jak to możliwe, że na półmaratonie nie ma picia! Ano nie ma bo organizatorzy źle wyliczyli ilość butelek. Potem było tylko gorzej. Uważam za niedopuszczalne to, że tak naprawdę na jednym z 5 punktów nawodnienia dostałam wodę – do tego dużą 1.5l butelkę i informacją żebym się podzieliła albo odstawiła to zbiorą i by dać komuś kto biegnie za mną! To nie dopuszczalne! To nie był bieg składkowo osiedlowy gdzie moglibyśmy sobie źle wyliczyć ilość potrzebnej nam wody, to był bieg za który kilka tysięcy osób zapłaciło dużo pieniędzy! Dochodziło do tego, że biegacze i biegaczki zbierali butelki, które leżały na ziemi by z nich się napić! Jedyne co było napawające optymizmem to, to, że naprawdę była wspólnota biegaczy, szczęśliwcy, którzy załapali się na jakąś wodę dzielili się z innymi, jedna butelka krążyła wśród wielu biegaczy! Jak to piszę to przypomina to opowieści z ubiegłego wieku, gdzie jacyś zapaleńcy próbowali sobie radzić w niesprzyjających warunkach. A ja tu piszę o półmaratonie reklamowanym jako super impreza.  Dlatego spokojnie  napiszę do organizatorów o zwrot pieniędzy za wpisowe. Mam nadzieję, że więcej osób tak zrobi!

Mało, że wody nie było? To jeszcze dwa zdechłe koty (chyba) na trasie biegu. Super widok! Organizator nie uprzątnął trasy! Bo nie podejrzewam by biegacze na 1.20 zadeptali te zwierzęta!

Sama trasa – nuuuuda! Ale to akurat wiedziałam, zapisując się na półmaraton znałam jej przebieg. Wiedziałam, że będę biec otoczona ekranami akustycznymi. To co było fajne to widok szybkich biegaczy po nawrotce. A Lewandowska biegła po prostu prześlicznie!

To tyle na razie, ciekawa jestem jak organizatorzy odpowiedzą na moje pismo, a za rok z dziewczynami na pewno nie pobiegniemy w BMW Półmaraton Praski. Po co? Żeby widzieć rozjechane zwierzątka? Żeby zastanawiać się czy będzie picie? Nie, znajdziemy sobie fajniejszy bieg!

Jeszcze raz gratuluję dziewczynom KGB biega coraz szybciej i dalej! To co się nie zmienia to uśmiech na trasie, na mecie….


Medal wisi już na wieszaku, jest śliczny i cieszę się z niego! Mam nadzieję, że te karetki, których było dużo na trasie, nie zwoziły odwodnionych biegaczy albo biegaczek…a jeżeli tak, to że będą dochodzić oni swoich praw w sądzie, może wtedy organizatorzy zastanowią się na tym jak NAPRAWDĘ przygotować trasę biegu!

8 komentarzy:

  1. Niestety. Karetki zwoziły odwodnionych biegaczy. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda karetka widziana na trasie przyprawia mnie o dreszcz.

      Mam nadzieję, że wszyscy szybko wrócą do siebie!

      Na szczęście nie było zbyt gorąco, aż strach pomyśleć co by było gdyby był upał!

      Usuń
    2. Niestety. To byli biegacze. Widziałam jak biegłam a raczej szurałam z braku wody, gdzieś na 15 km chłopaka na poboczu. Z dreszczami. Czekali na karetke ktora jechała. I późnie 3 kolejne takie widoki.

      Usuń
    3. Oj to bardzo nie fajnie. Nie będąc lekarzem nie oceniam stanu pacjentów na trasie. Teraz za wszystkich trzymam kciuki żeby jak najszybciej wrócili do zdrowia!

      Usuń
  2. Masakra. To miał być mój pierwszy bieg masowy, ale wymyśliłam sobie milion wymówek żeby nie iść i okazuje się, że intuicję miałam perfekcyjną. Ja biegam bardzo wolno i pewnie bym z płaczem zeszła z trasy w pewnym momencie jeśli skoro nie było wody :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było zwyczajnie nie fajne i było bardzo dużym niedopatrzeniem organizatorów. Szkoda. Blackdresses jest wiele sprawdzonych biegów na które można się zapisać, nie trzeba czekać na znaki intuicji:) do zobaczenia na trasie!

      Usuń
  3. Dota, za rok wpadnijcie do Piły na wrześniowy półmaraton:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest dobry pomysł:) Piła ma sprawdzoną markę:)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa