25 sierpnia 2014

Triathlon w odwrotnej kolejności czyli przygotowania do półmaratonu (KGB*)

Biegiem, rowerem, kluski, basen, podobno zieleń uspokaja....fot. D.Szymborska

Jeżeli ktoś się kiedyś zastanawiał nad kolejnością triathlonu, dlaczego akurat tak…to ja WIEM! Dziś robiłam tri na raty i to w odwrotnej kolejności. Przed świtem wbiegłam do lasu, potem jeździłam rowerem by wieczorem pójść na basen.

Kolejność ma sens! Chodzi o to, żeby się nie utopić! Od co! Takie proste! Zaczyna się od najtrudniejszych i najbardziej wymagających dyscyplin by dojść do „zwykłego i banalnego” biegania.


Poranny trening był jak fajny rozruch. Potem obiecałam G. z KGB, że przejadę obok niej 15K na rowerze bo to było ostatnie dłuższe wybieganie przed połówką. Umówiłyśmy się przed Laskiem Kabackim. Szosą tam nie pośmigam więc musiałam odkurzyć UNIVEGĘ. Dosłownie i w przenośni. Do tego napompować koła i zorientować się, że zacisk na przednim się zapiekł i nie jestem w stanie go przekręcić. Czyli dodatkowe 16K do lasu. Nie żebym narzekała tylko, że siodełko totalnie badziewne….. Nic to po lesie jeździło się super. G. biegała ja jechałam obok, podawałam wodę, żel. Wszystko tak jak będzie na połówce. Żel ALE o smaku coli, tylko woda bez magnezu. Efekt? G. jest spokojna, że super pobiegnie na połówce ja się cieszę bo to kolejna kagiebowiczka, która będzie półmaratonką! Potem powrót do domu. Trochę frustracji i ostrego hamowania bo tylu było spacerowiczów na ścieżce rowerowej.

Mało? Mam roztrenowanie więc odpoczywam. Rzadko zdarza mi się być w lesie dwa razy dziennie, dlatego na wieczór wybrałam coś tylko dla siebie. Z nikim się nie umawiałam i pojechałam sobie na basen popływać! Ot, triathlon w odwrotnej kolejności. Dokładnie przedstawiało się to tak: 7.4K biegu, 15K po lesie i 17K dojazdu i jakieś 0.9K na basenie. Wszystko na spokojnie, jak to mówią bez napinki. Do tego makaron z botwinką…czyli bardzo udany poniedziałek….tyle, że jestem jakoś dziwnie padnięta…..ehhh.


*KGB – Koleżeńska Grupa Biegowa – treningi wznawiamy od połowy września!

1 komentarz:

  1. oh! to wspaniale, ze masz taką fantastyczną pasję;)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa