29 sierpnia 2014

„ZŁOTO HISZPANII Kulinarna biżuteria” – czyli będę robić tapas

Wczorajsza tapasowa kolacja fot. D.Szymborska


Starsza pani, ma stałe miejsce przy barze, wieszaczek na torebkę. Barman wie, od czego zacznie, jakim tapas skończy i jakie wino zamówi. Ona nawet nie musi nic mówić, niezależnie od zmiany każdy barman wie, co podać.

Może tak będzie za pięćdziesiąt lat. Będę miała swoje miejsce w tapas barze, gdzieś w gorącej Hiszpanii.

Na razie jest mi bardzo miło bo zostałam zaproszona do udziału w konkursie – Złoto Hiszpanii kulinarna biżuteria. Zabawa polega na tym, by przygotować tak szałowe, pyszne tapas by zachwycić jury, a wtedy wycieczka na weekend do Barcelony.


Czekają mnie zakupy w sklepie Złoto Hiszpanii bo zgodnie z zasadami konkursu muszę użyć 3 produktów z tych delikatesów (dostałam voucher na zakupy). Mam czas do końca września. Jest się nad czym zastanawiać bo przygotowanie dobrego tapas to wyzwanie a przygotowanie takiego, które pozwoli mi wygrać wyjazd do Barcelony to nie lada zadanie!


A wczoraj jadłam świetny jamon, dobrą ośmiornicę a wszystko popijałam hiszpańskim winem. Mogłam też porozmawiać i tłumaczyć hiszpańskiego kucharza, który pracuje w tapas barze na Żoliborzu. I jak tu nie lubić Hiszpanii…..

1 komentarz:

  1. No nie można nie lubić!
    A ja dziękuję za miłe spotkanie z Tobą.
    Tylko proszę, nie mówmy o Kanarach...

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa