5 sierpnia 2014

Aaa kotki dwa…czyli o śnie dla trenujących

Zrzut z ekranu telefonu - moja ostatnia noc

Wstanę rano to zrobię trening. Położę się później spać bo pójdę na trening. Brzmi znajomo. Zarówno słowo trening jak i brak wystarczającej ilości snu.

Bez snu nie będzie efektów. Naprawdę. Oczywiście istnieje coś takiego jak treningi „na zmęczeniu” jednak jeżeli to jest jedyną naszą formą ćwiczeń to wyniki w jakiejkolwiek dyscyplinie będą zamiast lepszych coraz gorsze.

Bardzo wiele zależy od tego czy jesteśmy wyspani. Każdy podręcznik dla sportowców porusza temat regeneracji i snu. To są te najnudniejsze rozdziały przy który można usnąć.

Nie można w ciągu kilku dni przygotować swojego organizmu do maratonu albo do Ironmena, można za to bardzo dużo zyskać wysypiając się!



Mój nowy gadżet – bransoletka Fitbit Flex ma opcję monitorowania snu. Od kilku dni udaje mi się ją włączyć i…cóż śpię zdecydowanie za mało.

Wiele planów treningowych ma specjalne rubryczki, w których zawodnicy wpisują jak się czuli, jaki poziom stresu mieli, jak bardzo byli zmęczeni. Myślę, że warto by było dodać jeszcze jedną kolumnę w tabelce – ilość godzin snu.

Wiadomo, że teraz przypada szczyt treningowy – ważne starty triathlonowe, przygotowania do jesiennych maratonów (sprawdziany półmaratońskie itp.). Treningów przybywa, ich długość się zwiększa, zmęczenie narasta.

Ze snem jest tak, że (jak każdy wie) nie da się naspać na zapas ale można wiele zyskać w tygodniu poprzedzającym zawody – jeżeli uda się nam wysypiać przez więcej niż 5 dni z rzędu to nasza forma wzrośnie.

Sen idzie w parze z tak zwanym wyciszeniem przed zawodami. Dla niektórych to bardzo ciężki do zniesienia czas. Zamiast robić intensywne treningi należy pozwolić organizmowi odpocząć. Wtedy zamiast iść na trening można…pospać.

Zawodowcy śpią w dzień. Tak jak przedszkolaki – leżakowanie zrobi z ciebie mistrza! W zwykłym tygodniu ciężko o takie luksusy natomiast w weekend…..zamiast pędzić – sen. Zamiast napakowanego kalendarza – sen.

Bycie „nudnym” przynajmniej przed ważnymi zawodami dużo zdziała. Owszem nie będziemy mogli pochwalić się kilometrami na endomondo, przeczytanymi książkami czy odwiedzonymi pubami ale za to nasz organizm wypocznie. Nudne życie przed zawodami oznacza siłę nie tylko na zawodach ale też szybszą regenerację po nich a przecież świętowanie ukończenia/dobrego wyniku/życiówki to jest coś na co czekamy.


Zatem dobranoc, cudownych snów i dopisujemy w tabelce oprócz subiektywnych odczuć związanych z mocą/wydolnością/stresem/zmęczeniem ilość snu. Pewno będzie tak jak ze mną gdzie monitorując ilość przespanych godzin wychodzi, że:
 a) śpię za mało 
b) nie zawsze jest to dobry jakościowo sen….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa