22 sierpnia 2014

Warszawa Wschodnia czyli u Gesslera

Domowy obiad w industrialnym wnętrzu fot. D.Szymborska


SOHO FACTORY jakoś nie było mi po drodze. Pakiet na BMW Półmaraton Praski trzeba było odebrać właśnie tam. To czemu nie zjeść lunchu?! Tym bardziej, że biuro zawodów było czynne od 13.

Lunch 20PLN. Obsługa bardzo miła, miejsce super. Loftowo, designersko, czystko i bezzapachowo – pomimo otwartej kuchni.

Sam lunch, to był bardziej obiad domowy! Do wyboru było mięsnie lub nie. Wiadomo wybrałam mięsnie. Zupa kalafiorowa a na drugie pomidory faszerowane cielęciną i ryżem, na deser jabłecznik.



Zupa dobra, domowa, nalewana z dużej wazy, niezbyt gorąca. Smaczna po prostu. Drugie danie ładnie podane, dwa pomidory w sosie, farsz zdecydowanie bardziej ryżowy niż mięsny. Też poprawnie. Tylko nic ponad to. Wreszcie deser – ciasto jabłkowe.

I cóż, zjadłam dobry lunch, gdybym zdjęć nie zrobiła to bym zapomniała co to było. Taki obiad, który przechodzi bez echa. Jak to się mówi wartością dodaną było towarzystwo i śliczne miejsce. Ciekawi też byli ludzie przy stolikach obok – hipsterzy, biznesmeni, nikogo z workami do depozytu takimi jak nasze nie zauważyłam.


W pakiecie dostałam ulotkę w której opisane jest wszystko to co obecnie znajduje się w SOHO, więc jest tam jeszcze kilka miejsc, gdzie coś można zjeść. Nie wiem kiedy się wybiorę bo pakiet już mam i na razie głodna nie jestem!

Firmowa woda czy minelana czy z kranu to nie wiem....fot. D.Szymborska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa